piątek, 21 października 2011

Dlaczego E-Biznes?

Dlaczego E-Biznes?

Autorem artykułu jest Waluś



Z tego artykułu dowiesz się jak dużą przewagę i dlaczego ma biznes internetowy, zwany też e-biznesem. Nad tym zwykłym biznesem offline. Z jednej strony tematyka obu przedsięwzięć jest bardzo podobna. Jednak po dokładniejszym przeanalizowaniu sprawy... to dwa, zupełnie inne światy!

Witam bardzo gorąco wszystkich czytelników!

W tym artykule zajmiemy się tematyką e-biznesu. Opowiem Wam dokładnie dlaczego warto poświęcić mu więcej uwagi. Jak zacząć zarabiać i kto może Wam w tym pomóc.

Zapraszam do przeczytania mojego artykułu.

Dlaczego e-biznes jest lepszy od tego zwykłego, w świecie rzeczywistym?

Pierwsza podstawowa różnica:

W e-biznesie walutą płatności nie jest tylko żywy pieniądz. Tutaj za reklamę można zapłacić.. reklamą, poleceniem czy po prostu gotówką. W świecie rzeczywistym polecenie nie wystarczy. Tam liczy się tylko pieniądz.

Druga podstawowa różnica:

Elastyczność czasu pracy. W e-biznesie sam sobie jesteś szefem. Tutaj nikt Ci nie rozkazuje, nikt na Ciebie nie krzyczy, nikt nie dokłada Ci tysiąca zadań, które w ogóle nie należą do zakresu Twoich obowiązków... mało tego! Nikt Ci za to nie zapłaci. Tu nie ma czegoś takiego. Pracujesz ile chcesz i kiedy chcesz, a to ile zarobisz zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. W e-biznesie zarobki są wprost proporcjonalne do włożonego wkładu pracy w dane przedsięwzięcia. Jeżeli będziesz siedział bezczynnie, patrzył się w monitor i nie będziesz podejmował żadnych działań, to prostą sprawą jest to, że nic nie zarobisz. Jeżeli jednak opracujesz sobie jasny, ale treściwy plan działania, zaczniesz wdrażać swoje pomysły w życie. To możesz naprawdę sporo zarobić.

Trzecia podstawowa różnica:

Elastyczność miejsca pracy. To jest świetna sprawa. Wystarczy, że masz laptop lub netbook z dostępem do internetu i możesz pracować dosłownie wszędzie, a ograniczać będzie Cię tylko i wyłącznie własna wyobraźnia. Zapytasz o najbardziej ekstremalne miejsca, w których ja pracowałem? Ostatnio wpadł mi do głowy świetny pomysł, więc nagrywałem video prowadząc jednocześnie samochód. Wiem! To niebezpieczne, więc nikomu nie polecam, ale ja po prostu nie mogłem przepuścić takiej okazji na zrobienie nagrania.

Czwarta podstawowa różnica:

W e-biznesie kolejną piękną sprawą jest to, że aby zacząć zarabiać konkretne kwoty w programach partnerskich. Nie msusisz zakładać własnej działalności. Jedyne co wiąże Cię z programem to umowa o dzieło, więc nawet mając w świecie namacalnym umowę o pracę... spokojnie możesz sobie dorobić.

---

Po więcej informacji zapraszam Cię serdecznie na moje forum, na którym umieściłem darmowy, multimedialny kurs zarabiania w Programach Partnerskich.

Kliknij!



Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

2 + 2 = 5? To możliwe. Aby zarobić w internecie potrzeba naprawdę niewiele starań

2 + 2 = 5? To możliwe. Aby zarobić w internecie potrzeba naprawdę niewiele starań

Autorem artykułu jest Maciej Przychodzeń



Mam bardzo konkretny sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Wystarczy, że działanie przez kilkanaście minut dziennie i można liczyć na realne zarobki.



Za chwilę przedstawię Ci plan działania, dzięki któremu zarabiam przez internet:

- na początku należy dokonać rejestracji w programi partnerskim (link do PP podaję poniżej w stopce, nie w reklamie)

- tutaj będziemy mieć do czynienia z niebywałą relacją, której nie mogę nazwać inaczej niż synergią - w skrócie telegraficznym 2 + 2 = 5. Chodzi bowiem o to, że osoba rejestrująca się w programie dostaje od PP 10 zł już na sam początek - nawet nie podejmując żadnych działań! Co więcej, osoba, która poleciła program dostaje 5 zł za samo polecenie. <- nie potrafię zrozumieć dlaczego PP tak ochoczo rozdaje pieniądze, ale... to działa ;)

- po logowaniu otrzymujesz własny link partnerski

- szczerze powiedziawszy, nie trzeba nawet polecać samych produktów programu (chociaż można) - wystarczy polecać sam program. Wtedy zarabia się 5 zł za każdego poleconego + do 15 % prowizji jeśli zakupi usługi Uti (ale nie musi)

- w tym wypadku Twój polecony również dostaje 10 zł na start


W jaki sposób można zacząć działać:

1. Należy pamiętać aby polecać zawsze korzystając ze swojego linka partnerskiego

2. Masz własną stronę www/blog/forum – wystarczy umieścić baner z gotowych materiałów dostępnych w serwisie

3. Korzystasz z facebook/NK/grona lub innego portalu społecznościowego – wystaczy wysyłać komunikat o możliwości zarobku itp.

4. Masz gg lub inny komunikator – można umieścić swój link partnerski w opisie;





Wystarczy, że zarejestrujesz się w Programie Partnerskim - to nic nie kosztuje i nie pociąga za sobą żadnych zobowiązań.


Sam program partnerski Uti polega na polecaniu produktów typu domeny, serwery itp. Mimo wszystko, nie zrażaj się do tego. Z praktycznego punktu widzenia wygląda to tak, że wcale takowych produktów nie trzeba polecać. Wystarczy, że będziesz polecać sam program partnerski Uti i już możesz liczyć na 5 zł za osobę! Jeśli oczywiście jesteś webmasterem lub interesujesz się tego typu produktami - tym lepiej dla Ciebie. Wtedy możesz liczyć na prowizję rzędu 15% za polecony produkt.

Ten program partnerski rozrasta się z prędkością wirusa i wystarczy minimum zaangażowania aby zarobić.


Pozdrawiam i życzę wysokich zarobków ;)

Maciek Przychodzeń

---

Źródło: http://biznes-w-domu.blogspot.com/

Uti.pl <- omawiany program partnerski Uti


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zarabianie w internecie nigdy nie było tak łatwe...

Zarabianie w internecie nigdy nie było tak łatwe...

Autorem artykułu jest Mateusz Makles



Na pewno nie raz natknąłeś się na oferty typu "zarabianie przez internet" bądź "dobrze płatna praca w domu". W internecie bowiem aż roi się od pomysłów, a jeden prześciga drugi w swojej błyskotliwości. Czasami ta błyskotliwość okazuje się jednak szczytem głupoty, a z naszych wirtualnych gór złota pozostają tylko marzenia.

Od czego zacząć naszą przygodę z zarabianem w sieci? Możemy spróbować od najprostszych, ale mało dochodowych sposobów. Należą do nich klikanie w banery, wyświetlanie reklam (tzw. surfbary) czy odbieranie płatnych e-maili i wypełanianie ankiet. Prawda jest jednak taka, że na tych sposobach nie zarobimy nic. Są one skontruowane tak, że zanim osiągniemy minimalny próg do wypłaty, zdążymy się już zestarzeć. Dość modnym sposobem w ostatnim czasie były również łańcuszki z darowiznami, za pomocą których ludzie przelewali sobie na konta bankowe po 5 zł. Mało tego, że zarobek mizerny to w ten sposób narażamy się jeszcze na konflikt z prawem, gdyż tego rodzaju praktyki są nielegalne.

Podejmując jakąkolwiek czynność zarobkową w sieci musimy przede wszystkim uważać, aby nie paść ofiarą oszustów internetowych, którzy w umiejętny sposób wykorzystują desperację ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Za przyłączenie się do ich "cudownego" programu obiecują świetlaną przyszłość, jednakże rzeczywistość szybko ją weryfikuje. Wszystkie sposoby skonstruowane według schematu: kup teraz - użyj - zarabiaj to raczej teorie, zbudowane na bazie multi level marketingu. Nawet jeśli uda nam się kogoś namówić do udziału w programie to i tak nie ma nigdzie na świecie ludzi, którzy byliby tak zdyscyplinowani, aby przesterzegać w 100% zasad piramidy mlm. Efekt jest taki, że osoby na dolnych poziomach rejestrują się, ale po pewnym czasie zostają zostawieni sami sobie, nie dają rady zaistnieć w gąszczu internetowym, zniechęcają się i rezygnują. Oczywiście wydanych pieniędzy nikt im już nie zwróci. Zarabiają więc ci, którzy znajdują się na szczycie całej góry lodowej, która mimo, że ciągle topnieje u podnóża, to na szczycie ma się bardzo dobrze - mówiąc wprost - zarabiają twórcy piramidy, "płotki" odpadają, a biznes się kręci.

Jakie metody zarabiania w sieci są zatem skuteczne?
W sieci nie da się zarabiać z dnia na dzień. Trzeba posiąść pewną wiedzę i umiejętności, które, rozwijane, przyniosą oczekiwany efekt. Przede wszystkim musimy znać podstawy dotyczące tworzenia stron www, liznąć nieco pozycjonowania i umieć stworzyć interesującą treść, która zapewni dopływ stałych klientów. Dopiero z takim zapleczem możemy pokusić się o zarabianie na reklamie. Najlepiej będzie, jeśli wybierzemy najlepszych - czyli na przykład program Google Adsense bądź znane polskie platformy reklamowe jak Novem czy Netsales. Najprostszym sposobem na zarobek będzie zamieszczenie na naszej stronie linków i banerów reklamodawcy. Za każdy klik otrzymamy od kilku groszy do kilku euro. Jeśli ktoś dysponuje możliwościami zapewnienia dużego ruchu na stronach, może zarobić dziennie nawet kilkadziesiąt złotych. Wszystko zależy od naszej pomysłowości na serwis internetowy. Jeśli mamy interesujące hobby czy unikalne umiejętności, możemy stworzyć bloga lub fotogalerię, gdzie będziemy regularnie zamieszczać nowe treści. Ludzie zmęczeni są dziś banałami i ogólnikami płynącymi z wyszukiwarek, poszukują konkretu i unikalności. Jeśli potrafisz to wykorzystać, to jesteś na drodze do sukcesu. Wystarczy, że dopasujesz oferowane przez reklamodawców banery czy linki do wyglądu i tematyki twojej strony, a kliknięcia będą odbywały się regularnie. Jeszcze więcej zarobisz na tzw. leadach czyli zachęceniu użytkownika do skorzystania z oferty. Musi on na przykład podać podstawowe dane o sobie, aby wziąć udział w konkursie - za każdego leada dostaniesz od kilku do kilkudziesięciu złotych - w przypadku formularza kredytowego banku. Szkoda czasu na zastanawianie się - skoro inni zarabiają - możesz zacząć i ty.

---

Nowa sieć afiliacyjna. Wypłaty co 2 tygodnie.
Bardzo wysokie konwersje.
Kliknij tutaj


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 5 lipca 2011

Dlaczego warto działać w programach partnerskich?

Dlaczego warto działać w programach partnerskich?

Autorem artykułu jest Kamil Tracz



Programy partnerskie to świetne rozwiązanie dla osób startujących w ebiznesie. Dlaczego tak napisałem? Otóż, dzięki działaniu w programach partnerskich będziesz musiał nauczyć się takich umiejętności jak copywriting, stawianie bloga, zrobienie squeeze page i nauczyć się obsługiwać narzędzia typu autoresponder.

Wszystkie te umiejętności pozwolą Ci zarabiać w ebiznesie.

Nie jest to takie straszne na jakie wygląda, ponieważ obecnie w internecie znajdziesz mnóstwo filmów wideo, które krok po kroku tłumaczą jak ugryźć dany temat. Sam dla osób zainteresowanych współpracą mam kilkanaście godzin filmów wideo, które pomagają zacząć marketing internetowy i co najważniejsze pomagają zacząć zarabiać w internecie.

Ten tekst miałbyć o tym dlaczego warto działać w programach partnerskich, a więc już tłumaczę:

Po pierwsze w programach partnerskich możesz zacząć działać nie inwestując złotówki pieniędzy. Możesz znaleźć jakiś kurs nauczyć się co masz robić i działać. Jedyną Twoją inwestycją jest czas, bo nie da się zrobić biznesu. Nie da się zarabiać pieniędzy nie inwestując pieniędzy albo czasu. Programy parternskie są biznesem bez ryzyka, w końcu nie musisz wydawać pieniędzy na start, więc nic nie ryzykujesz.

Drugi powód to to, że zamiast siedzieć 3-4 godziny przez telewizorem( i nic z tego nie mając) możesz zacząć generować dodatkowe źródła dochodu. Przeczytaj dziennie jedną lekcję kursu, a za 9 dni będziesz wiedział jak zarabiać w internecie, może nawet jak się zaangażujesz to 9 dnia będziesz miał pierwszą prowizję. Pomyśl pracujesz 9 dni i od teraz codziennie dostajesz z jednej strony internetowej 5zł. Takich stron możesz mieć tyle ile ich jesteś w stanie zrobić. Pieniędzy nigdy za wiele, więc warto działać w programach partnerskich żeby mieć ich więcej.

Trzeci powód jest najlepszy - im więcej się uczysz w temacie, im więcej wiesz tym więcej zarabiasz. Możesz się cały czas doszkalać i dzięki wprowadzaniu wiedzy, którą zdobyłeś zarabiasz coraz więcej.

Ja osobiście polecam programy parterskie każdemu kto chce zacząć biznes w internecie. Jeśli masz czas i chęci to umiejętności potrzebnych się nauczysz. Dzięki takiemu działaniu wygenerujesz sobie dodatkowy dochód, który w niedalekiej przyszłości stać się Twoim jedynym.

---

Więcej porad, informacji na temat działania w ebiznesie, marketingu internetowego znajdziesz na moim blogu: http://kamiltracz.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Programy Partnerskie, ile mogę zarobić?

Programy Partnerskie, ile mogę zarobić?

Autorem artykułu jest grafway



Z roku na rok coraz więcej towarów kupujemy korzystając z konkurencyjnej oferty sklepów internetowych. Sklepy te dzięki zapotrzebowaniu na mniejsze powierzchnie magazynowe, czy brak konieczności posiadania własnej siedziby, mogą nam zaoferować produkty po znacznie niższej cenie niż ma to miejsce w sklepach stacjonarnych.

Jak podaje serwis eGospodarka przeprowadzone w 2010 roku badania NetTrack wykazały, że wśród Polaków, którzy ukończyli 15 rok życia ponad 50 % korzysta z Internetu. Według różnych źródeł w Polsce działa od 10 do 20 tys. sklepów internetowych oraz wiele firm usługowych, które mogą nam zaoferować solidny zarobek bez wychodzenia z domu. W jaki sposób?

Każdy kto ma ciekawy tematycznie serwis internetowy o unikalnej treści, może dołączyć do jednego z wielu programów partnerskich, oferując produkty oraz usługi róznorodnych firm w formie reklam wyświetlanych na swojej stronie. Najciekawsze PP oferują m.in. Allegro, Bankier, Złote Myśli, Grafway, Net Art oraz AdSense. Oferty te dotyczą produktów oraz usług z bardzo wielu dziedzin od finansów po ebooki, czy nawet kartki okolicznościowe. Serwisy te proponują prowizję płaconą w procentach od sprzedaży produktów lub usług, w formie z góry ustalonej stawki za dany produkt lub też za kliknięcia przekierowujące z twojej witryny.


Jakie korzyści możesz osiągnąć robiąc coś co lubisz?

Załóżmy, że jesteś właścicielem forum lub blogu, którego główną tematyką są porady na tematy związane ze ślubami. Jednocześnie twój serwis jest bardzo popularny wśród osób, które myślą o organizacji swojego wymarzonego wesela. Liczba odwiedzin serwisu to kilkaset, a nawet kilkudziesięciu tysięcy wejść miesięcznie.
Umieszczając na stronie ładny banner oferujący produkty powiązany tematycznie z serwisem, masz znacznie większą szansę, że użytkownik twojej strony kliknie w banner, niż właściciel strony z przypadkową rekamą.

Jeżeli poprawnie zarejestrowałeś się w systemie partnerskim, wówczas każde przekierowanie z twojej strony na stronę Partnera, które zakończy się kupnem oferowanych na niej produktów będzie dla ciebie zarobkiem.

Jeżeli program partnerski oferuje 10 % kwoty od sprzedaży, masz realną okazję zarabiania prawdziwych, niekiedy bardzo dużych pieniędzy. Jeżeli średnia ilość zamówień wyniesie 300 zł, od każdego zamówienia otrzymasz 30 zł. Przy 10 zamówieniach będzie to kwota 300 zł przy 100 zamówieniach 3000 zł...
Jak wysoka będzie to kwota zależy zarówno od oferty sklepu, konkurencyjności cen oraz twojej pracy i determinacji jaką włożysz w promocję partnera.

Jest to naprawdę uczciwa i coraz bardziej popularna forma zarobków, czy zdecydujesz się na jakiś program partnerski, zależy od ciebie, ale posiadając wartościową stronę, błedem było by nie skorzystanie na tym.

Portfel

---

Program partnerski oferowany przez sklep internetowy Grafway to 10 % zarobków od sprzedaży dla Ciebie. Brak ograniczeń w wysokości zarobków.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zarabianie w internecie sposobem na własny biznes?

Zarabianie w internecie sposobem na własny biznes ?

Autorem artykułu jest J. O.



Zarabianie w internecie to min. zarabianie przez uczestnictwo w różnych Programach Partnerskich, które dają właśnie taką możliwość każdemu. Istnieje wiele tego typu systemów, które przynoszą mniejszy czy większy dochód.

Uczestnicząc w wyżej wymienionych programach to możliwość zarabiania pieniędzy na wiele sposobów i wcale nie trzeba mieć własnej strony internetowej czy być webmasterem. Jest to tzw. dochód pasywny w którym uzyskujemy prowizję za polecanie, reklamowanie produktów i usług w ramach PP. Stawki prowizyjne są różne w zależności od Programu Partnerskiego.

Ten sposób zarabiania jest bardzo popularny w ostatnim czasie na terenie naszego kraju. Na zachodzie Programy Partnerskie istnieją od wielu lat. Programy zarabiania tego typu przeznaczone są praktycznie dla każdego. Dobry i poważny Program Partnerski to taki, który nie wiąże się z żadnymi kosztami na wejściu i nie ma żadnych ukrytych haczyków, które mają na celu wyciągnięcie pieniędzy. Dana firma tworząc taki program liczy na poważną współpracę, a nie na wpisowe.

Po zapisaniu się do PP otrzymujemy wszelkie pomocne materiały marketingowe, zazwyczaj w formie elektronicznej, które są nam pomocne w rozwijaniu tej metody zarabiania. Zazwyczaj otrzymujemy wygenerowanego linka partnerskiego, którym się posługujemy np. na forach internetowych, bloq-ach jak i zamieszczając np. ogłoszenia. Te wszystkie elementy pracują dla Ciebie. Mamy również pełną kontrole nad zamówieniami, które spływają dzięki naszym linkom. Panel administracyjny Programu Partnerskiego zawiera wszelkie statystyki. Ilość wejść, kiedy została zainicjowana akcja kupna/sprzedaży itd.

Nie przypadkowo zamieszczam ten artykuł mając na względzie co będzie potem. Jeśli "załapiemy" tzw. temat zarabiania i zobaczymy pierwsze prowizje wynikające z naszych działań, zaczniemy sobie zadawać pytanie - na ile poważne pieniądze można zarobić w sieci. Zaczniemy szukać możliwości, które przyniosą nam zdecydowanie większe dochody. Zaczniemy sobie zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi.

Większość z nas da sobie spokój poprzestając jedynie na dobrych chęciach i z czasem zapomni o tej formie zarabiania. Ale niektórzy zapewne pójdą tym tropem. Owszem będzie to wymagać znacznego zaangażowania i dużo wolnego czasu jak i odpowiedniej wiedzy, którą też możemy uzyskać w formie bezpłatnego kursu. Wystarczy trochę chęci i wolego czasu.

W którymś momencie naszego życia zaczniemy się zastanawiać również nad tworzeniem własnego biznesu w świecie realnym, ale nie koniecznie w realnym. Internet stał się medium, który ma nam pomóc w stworzeniu własnego biznesu. Możemy wrócić pamięcią do schematów, które już przerabialiśmy wcześniej, a co najważniejsze umiemy poruszać się w sieci i wiemy gdzie się "udać" aby w niej zaistnieć (Fora, Bloqi, Ogłoszenia, Mailing). Czyli wszystko to co nam będzie potrzebne i teraz.

Niektóre z Programów Partnerskich mają na tyle rozbudowany system zarabiania że oferują nam własne, gotowe (bezpłatne) aplikacje ze sklepem internetowym.

Czy to nie jest dobry pomysł na własny biznes?

Mając własny partnerski sklep internetowy z kosmetykami naturalnymi, mając minimum wiedzy na temat jak i gdzie poruszać się w sieci aby go zareklamować i uzyskać wymarzone pieniądze z prowizji oraz mając możliwość bezpłatnego szkolenia w postaci kursu online, nie zastanawiaj się więc długo i zacznij działać.

---

J. O. - Kopiowanie możliwe wstawiając własną stopkę jedynie po przystąpieniu do PP. W innym przypadku należy zachować stopkę bez zmian.

Program zarabiania Vivetia

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tej formy zarabiania w internecie napisz emaila tworzymysiec(@)swiat-kobiety.eu w temacie "Własny Sklep" . Program dla osób powyżej 18 roku życia. Program wymaga podpisania
umowy.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Proste narzędzie do tworzenia ministron

Proste narzędzie do tworzenia ministron

Autorem artykułu jest maqns



Genialne narzędzie, dzięki któremu w prosty sposób zbudujemy ministrony, na których będziemy mogli zarobić. Oprócz tego zbudujemy również zaplecze pozycjonerskie.

Z pojęciem ministrony na pewno spotkał się każdy, kto próbował swoich sił w programach partnerskich takich jak np. ZłoteMyśli. Najprościej mówiąc ministrona, to narzędzie, które pozwala promować jakiś produkt (lub kilka) z oferty pp. Do tego prosta domena, zadbanie o wypozycjonowanie ministrony i otrzymujemy narzędzie, które pozwoli nam osiągnąć pasywny dochód z programów partnerskich. Celem ministrony jest zainteresowanie klienta produktem i przekierowanie go za pomocą linka partnerskiego do serwisu, na którym będzie mógł dany produkt zakupić - tak więc ministrony zajmują się przedsprzedażą produktu.

Dobrze wykonana, a co najważniejsze skuteczna, ministrona powinna posiadać kilka ważnych elementów:

1. Chwytliwy nagłówek, który przyciągnie klienta i zachęci go do przeczytania dalszej części naszej ministrony.
2. Pierwszy akapit, który podtrzyma ciekawość klienta i wzbudzi w nim chęć dalszego czytania.
3. Dalsza część opisu, która koniecznie musi być unikatowa - nie kopiujemy opisu ze strony partnera!

To 3 najważniejsze elementy, które decydują o skuteczności naszej ministrony. Przydatnym narzędziem do tworzenia takich stron jest z pewnością generator ministron, który pomoże nam nie tylko w sprzedaży produktów z oferty programu partnerskiego, z którym współpracujemy, ale też pozwoli nam zbudować własne zaplecze tematyczne. Dzięki takiemu zapleczu będziemy w stanie wypozycjonować swoje kolejne ministrony (odpowiednio do nich linkując), a w przyszłości czerpać również korzyści z pozycjonowania stron naszych klientów. Nasze ministrony automatycznie będą wypełniane artykułami pobieranymi z serwisu Artelis, dzięki czemu nasze ministrony będą posiadały unikalne treści, które wpłyną na pozycję w wyszukiwarkach.

Zachęcam wszystkim do tworzenia ministron oraz promowania w nich produktów z programów partnerskich. Takie rozwiązanie może nas przybliżyć do osiągnięcia wolności finansowej oraz do dochodu pasywnego.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Program partnerski - sposob na zarabianie w sieci

Program partnerski - sposob na zarabianie w sieci

Autorem artykułu jest Artur Kusmierek



Programy partnerskie jako najlepszy sposob na budowanie dochodu pasywnego. Dzieki programom afiliacyjnym kazdy wlasciciel storny internetowej moze na niej zarabiac.

Program partnerski to rodzaj współpracy firmy z właścicielami witryn internetowych, w której reklamodawca płaci za wygenerowany zysk przez klientów poleconych ze strony internetowej. Program partnerski to jedno z najlepszych narzędzi służących do efektywnego prowadzenia marketinguprzez internet. Celem reklamodwwcy jest dotarcie do mozliwie najwiekszej liczby użytkowników internetu, gdyz od tego zaleza ich zyski, natomiast celem partnera jest tych uzytkownikow przeniesc. Dziala to w ten sposób, że osoba przystępująca do programu partnerskiego ma na celu promowanie oferty we wlasnym zakresie – za pomoca materiałów otrzymanych od firmy ktora polecamy. Każdy program ma ściśle opisany regulamin zawierający podstawowe wiadomosci o nim, oraz szczegolowo okreslona wysokosc wyplaty w zaleznosci od wykonanej pracy przy danym programie partnerskim.

Jak dziala Program Partnerski
Dzięki umieszczeniu na witrynie bannera, linka partnerskiego, klient po kliknięciu zostanie przeniesiony na portal firmy ktora polecamy, a informacja o tym z ktorej strony zostal przekierowany beda zapisane na jego komputerze (przy użyciu technologii Cookies). Informacja ta będzie ważna przez okres ok.40 dni od momentu kliknięcia w reklame lub link partnerski (to znaczy ze jezeli w ciagu ok. 40 dni ( w zaleznosci od programu partnerskiego) ten klient zalozy konto, to prawdopodobnie do konca zycia bedziesz zarabial od niego prowizje). kazdy zakup dokonany przez tego klienta|klienta zostanie zapisane w panelu uczestnika programu afiliacyjnego.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Drukuj korzystnie online

Drukuj korzystnie online

Autorem artykułu jest Yasna Communications



Drukarnie internetowe, ze względu na różnorodność proponowanych usług, cieszą się dużą popularnością. Coraz chętniej nawiązują współpracę z firmami oraz innymi serwisami w ramach programów partnerskich. Wszystko to z korzyścią dla klienta.

Wygoda i cena

Dla wielu klientów drukarnie tradycyjne i internetowe nie różnią się wiele od siebie. Przede wszystkim obie oferują bogaty katalog usług. Coraz częściej zwykłe drukarnie umożliwiają klientom przesyłanie zamówień drogą mailową. Odpowiadają w ten sposób na zmieniające się wymagania rynku. Jednak na tym poziomie pojawia się pierwsza, znacząca różnica. Jest nią cena. Drukarnie online mogą pozwolić sobie na korzystniejszą ofertę, między innymi dlatego, że odchodzą od kosztów prowadzenia tradycyjnego biura obsługi klienta. Stawiają za to na interaktywność i dostępność oraz odbiorcę niszowego. – Drukarnie internetowe proponują atrakcyjne ceny również przy niewielkich nakładach – mówi Sławomir Połomski, administrator Grupy Kafito, która w ostatnim czasie rozpoczęła współpracę z jedną z największych drukarni internetowych Chroma – To sprawia, że oferta jest szczególnie zachęcająca dla niewielkich firm oraz klientów indywidualnych – dodaje Połomski. Możliwość zamówienia 250 sztuk ulotek czy wizytówek, bez utraty interesujących rabatów, jest opcją rzadko dostępną w tradycyjnych drukarniach.

Różnice tkwią w szczegółach

Osoby decydujące się na współpracę z drukarnią internetową mogą spotkać się z szerokim pakietem korzyści, jakie nie przysługują w tradycyjnych punktach poligrafii. Jednak, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, każda drukarnia rządzi się swoimi prawami, które w znaczący sposób mogą wpłynąć na współpracę i końcową cenę zlecenia. Po pierwsze drukarnie online w różny sposób definiują termin realizacji zamówienia. Można się spotkać z określeniem dni roboczych i dni kalendarzowych. Po drugie, warto zwrócić uwagę na to, do której godziny drukarnia przyjmuje zlecenia. Im więcej czasu, tym większa szansa, że projekt przesłany o godzinie 22 trafi do druku jeszcze tego samego dnia lub zostanie przygotowany na rano. Jest to szczególnie istotne, gdy zamówienie składa się na ostatnią chwilę. Sam przebieg kontraktowania opiera się zwykle na szeregu prostych czynności, które mają zachęcić do dalszej współpracy. Dodatkowym atutem jest możliwość monitorowania w internecie aktualnego stanu zamówienia. Ostatnią istotną kwestią jest sprawdzenie kosztów dostawy. Przeważnie koszt ten jest już wliczony w końcową cenę, jednak zdarza się, że informacja o opłatach jest ukryta. W rezultacie rachunek może wzrosnąć nawet o kilkaset złotych.

Program partnerski

Drukarnie internetowe coraz chętniej nawiązują współpracę z firmami czy serwisami w ramach projektów partnerskich. Taka kooperacja jest korzystna dla obu stron, a także dla klientów, którzy zyskują nową platformę umożliwiającą składanie zamówień. Dla drukarni jest to dodatkowa forma promocji, dla serwisów natomiast możliwość zaoferowania swoim użytkownikom ciekawych rozwiązań i udogodnień. Warto zwrócić uwagę na tych partnerów, którzy w ramach współpracy z drukarniami oferują jeszcze korzystniejszy zakres usług. Grupa Kafito na przykład wprowadziła dla swoich użytkowników rabat w wysokości 2%, na wszystkie usługi serwisu Tani Druk. Dodatkowo, osoby nie posiadające gotowych projektów mogą skorzystać z pomocy działu graficznego. – Najważniejszym walorem przygotowanych propozycji jest ich zgodność z wymaganiami stawianymi przez naszego partnera, Drukarnię Chroma – tłumaczy Sławomir Połomski – Zdarza się, że dostarczane, gotowe projekty mają wiele błędów technicznych, które trzeba skorygować, a to automatycznie spowalnia proces druku. My takie zagrożenie eliminujemy u podstaw – dodaje administrator Grupy Kafito. Klienci otrzymują więc zupełnie nowe rozwiązania, na równie wysokim poziomie, z możliwością dodatkowych upustów. A wszystko nadal w zasięgu komputera.

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 30 maja 2011

Bloguj i zarabiaj pieniądze...

Bloguj i zarabiaj pieniądze...

Autorem artykułu jest Dariusz Owoc



Ważną cechą bloga jest jego łatwa obsługa. Umieszczanie oraz edytowanie tekstów jest dziecinnie proste a co najważniejsze każdy może wyrazić swoją opinię o danym tekście co często przekształca się w dość ciekawą dyskusję.
Z czego wynika ogromna popularność blogów? Aby założyć własnego bloga nie musisz być programistą, nie musisz znać Html’a, PHP ani Mysql’a. Nie musisz również wykupywać serwera ani domeny. Jednym słowem możesz blogować za darmo a Twój przekaz może dotrzeć do milionów osób na całym świecie.

Ważną cechą bloga jest jego łatwa obsługa. Umieszczanie oraz edytowanie tekstów jest dziecinnie proste a co najważniejsze każdy może wyrazić swoją opinię o danym tekście co często przekształca się w dość ciekawą dyskusję.

Charakterystyczna budowa bloga powoduje, iż jest on świetną (jak nie najlepszą) formą przedstawiania wszelkiego rodzaju informacji. Wiele biznesów zauważyło już tą wyjątkową cechę i wykorzystuje blogi do prezentacji swoich produktów i związanych z nimi wydarzeń.

Czy już wiesz jak Ty możesz zarabiać na blogu?
Ja wiem, zobacz: http://www.linkpraca.pl

Postaram się przedstawić Tobie dwa przykłady, w jaki sposób można zarabiać na blogu:

Przykład nr 1

Jesteś miłośnikiem motoryzacji, każdego dnia śledzisz nowości z nią związane, prowadzisz własnego bloga, na którym chętnie piszesz o swoim hobby i umieszczasz motoryzacyjne nowinki ze świata.

Jak możesz na tym zarobić?

Po pierwsze, umieszczasz na blogu reklamy Google Adsense, które jak wiesz swoją tematykę dopasowują do tematyki strony. Tak więc na blogu dotyczącego motoryzacji wyświetlasz reklamy Google Adsense związane z motoryzacją co powoduje, iż nie trudno będzie o kliknięcia na których zarobisz.

Po drugie, szukasz programu partnerskiego związanego z motoryzacją np. http://felgi.vel.pl lub http://www.auto-repair.pl a następnie umieszczasz linki partnerskie najlepiej wplecione gdzieś w tekst. W ten sposób na blogu będziesz posiadać dwa źródła dochodu. Teraz musisz zadbać tylko o odpowiednią oglądalność.

A czym ty się interesujesz? Jakie jest Twoje hobby? Zacznij zarabiać na tym co lubisz robić.

Przykład nr 2

Posiadasz własny produkt lub usługę (może to być także produkt z programu partnerskiego), i zastanawiasz się jak go promować w Internecie? Odpowiedź jest bardzo prosta, tworzysz własnego bloga, na którym skupiasz się wyłącznie na danym produkcie lub usłudze. Prezentujesz nowości związane z danym produktem, opinie, testy itp. Twój przekaz będzie dużo bardziej wiarygodny jeżeli produkt, który będziesz promować będziesz dobrze znać albo posiadać.

Wyżej opisany przykład nie wyklucza oczywiście możliwości zarobku dzięki Google Adsense (podobnie jak w przykładzie pierwszym będziesz posiadać dwa źródła dochodu).

Jak widzisz aby w dzisiejszych czasach zacząć zarabiać w Internecie nie trzeba inwestować pieniędzy ani znać się na budowaniu rozbudowanych serwisów www. Musisz mieć tylko jakąś pasję.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej jak zarabiać na blogu, polecam: Blogi od A do… sławy i pieniędzy
---

Dariusz Owoc - autor blogów: Programy Partnerskie, Blog o pracy.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Program Partnerski wydawnictwa Złote Myśli a witryna tematyczna

Program Partnerski wydawnictwa Złote Myśli a witryna tematyczna

Autorem artykułu jest Krzysztof Lis



Jak z pomocą Złotych Myśli i Programu Partnerskiego przekształcić witrynę tematyczną w źródło pasywnego dochodu?
Wyobraź sobie taką sytuację - jesteś autorem tematycznej witryny, sporo napracowałeś się przy jej tworzeniu i gromadzeniu materiałów. Strona ta traktuje o Twoim hobby, zainteresowaniach, generalnie o tym, co Cię najbardziej interesuje i o czym wiesz najwięcej. Od pewnego momentu na pewno zastanawiasz się nad tym, w jaki sposób mógłbyś na niej zarobić pieniądze. Jest na to kilka sposobów, w tym jeden wykorzystujący Program Partnerski Złotych Myśli.

Na czym polega ten sposób? Na stworzeniu i sprzedawaniu swojej wiedzy w ebooku za pośrednictwem Złotych Myśli.

Można założyć, że materiał na Twojej stronie jest wartościowy, jeśli jest ona odwiedzana, polecana przez odwiedzających (można to łatwo sprawdzić w statystykach) i ma stałą grupę czytelników (np. związanych z nią przez forum dyskusyjne). Jeśli taki jest, być może warto z niego "wydestylować" jakąś publikację, którą mógłbyś następnie sprzedawać za
pośrednictwem Złotych Myśli? Po pierwsze otrzymywałbyś honorarium autorskie a po drugie -- wynagrodzenie z programu partnerskiego. Razem dawałoby to do 65% ceny książki a więc wcale niemałe pieniądze.

Jak wiadomo, do skutecznego zarabiania w Programie Partnerskim nie wystarczy wrzucić gdzieś linka partnerskiego i oczekiwać na pojawienie się ludzi, którzy w niego klikną. Promowanie przez Partnera książki powinno się odbywać niejako "przy okazji", aby nikt nie odebrał tego jako reklamę. Ludzie nie lubią reklam i gdy widzą reklamę, stają się podejrzliwi. Z tego powodu witryna zawierająca wartościową treść wydaje się być najlepszym miejscem do promowania ebooków o zbliżonej
tematyce.

U siebie na stronie rozdaję darmowy fragment książki po zapisaniu się na newsletter. I mam tu dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony zależy mi na tym, by możliwie dużo ludzi przejrzało darmowy fragment i kupiło pełną wersję. Z drugiej strony zależy mi na zbieraniu adresów mailowych gości. Więc niejako "płacę" darmowymi publikacjami za pozostawienie adresu. Nawet gdy ktoś później zrezygnuje z newslettera bo interesowały go tylko książki, ja i tak jeden z moich dwóch celów osiągam.

Po co mi lista adresowa? Również z kilku innych powodów:
1) pozwala ona na przywiązanie do siebie odwiedzających stronę, nawiązanie z nimi kontaktu na poziomie partnerskim, przekonanie ich że za witryną stoi osoba taka sama jak oni, do której mogą się zwrócić o pomoc, z którą mogą podyskutować, którą mogą skrytykować (!) za błędy w artykułach - innymi słowy buduję swoją wiarygodność, jako osoby kompetentnej do pisania na tematy o których traktuje moja witryna,
2) pozwala na rozsyłanie do osób zainteresowanych tematem reklam nowych książek Złotych Myśli, nowych promocji, etc.,
3) umożliwia powiadamianie o nowościach na stronie, o nowych działach, artykułach, itd. - dzięki temu przypominam o sobie osobom, które kiedyś u mnie były a mogły o stronie zapomnieć.

Myślę, że z punktu widzenia Partnera Złotych Myśli warto zwłaszcza rozwinąć punkt 2).

Ustaliliśmy już, że na tematycznej witrynie można skutecznie promować ebooki o zbliżonej tematyce. Moja strona dotyczy przede wszystkim taniego paliwa alternatywnego - gazu drzewnego i z początku była sposobem na sprzedawanie książki "Drewno zamiast benzyny...". W związku z tym poczyniłem założenie, że większość gości mojej strony jest zaciekawiona sposobami na tańszą jazdę samochodem. Skoro tak, to gdy tylko pojawiła się w sprzedaży książka "Tania jazda samochodem", od razu wysłałem na newsletter informację o tym. Książka była w uciekającej promocji, więc byłem przekonany, że zapisani na niego docenią to, że chcę im oszczędzić kilku złotych. Napisałem jasno, że książki jeszcze nie przeczytałem, po prostu by ich nie okłamywać. W żadnym wypadku budowanie relacji partner-potencjalny klient nie może być w oparciu o niedomówienia, oszustwa czy kłamstwa.

Podsumowując:
- promuj książki tematyczne na tematycznych witrynach,
- buduj uczciwe relacje z gośćmi strony,
- pracuj na wiarygodność - przydadzą się informacje o Twoich referencjach i rzetelne odpisywanie na korespondencję.
---

Krzysztof Lis, inżynier mechanik specjalności energetyka cieplna, autor witryny www.DrewnoZamiastBenzyny.pl .


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Programy partnerskie

Programy partnerskie

Autorem artykułu jest Dariusz Owoc



Programy Partnerskie to forma współpracy pomiędzy firmami sprzedającymi w Internecie a partnerami czyli osobami, które w zamian za określoną prowizje lub wynagrodzenie promują (najczęściej na swoich stronach WWW) produkty i usługi tych pierwszych czyli sprzedawców internetowych.
Sprzedawca - sprzedawca internetowy, prowadzący własny program partnerski.
Partner - osoba, która zapisała się do programu partnerskiego sprzedawcy, w zamian za określoną prowizję promuje jego produkty lub usługi.
Klient - osoba sprowadzona przez partnera na stronę sprzedawcy.

Programy Partnerskie to forma współpracy pomiędzy firmami sprzedającymi w Internecie a partnerami czyli osobami, które w zamian za określoną prowizje lub wynagrodzenie promują (najczęściej na swoich stronach WWW) produkty i usługi tych pierwszych czyli sprzedawców internetowych.

Dzięki programom partnerskim posiadacze stron WWW mogą generować dość pokaźne sumy pieniędzy. W zdecydowanej większości programy partnerskie traktowane są jako dodatkowe źródło dochodów ale przy odrobinie wytrwałości, determinacji a także dobrych pomysłów i zastosowaniu pewnych technik marketingowych i sprzedażowych programy partnerskie mogą stać się głównym i stałym źródłem pieniędzy.

Wyróżniamy trzy podstawowe rodzaje rozliczeń w programach partnerskich:

Pay-per-sale - prowizja za sprowadzenie klienta, który dokonał zakupu,
Pay-per-lead - prowizja za sprowadzenie klienta, który dokonał innej ‘akcji’ niż zakup (np. wypełnienie formularza lub ankiety),
Pay-per-click - prowizja za sprowadzenie internauty na stronę sprzedawcy poprzez link lub baner.

Programy partnerskie możemy także podzielić na:

Jednopoziomowe- będąc partnerem w jednopoziomowym programie partnerskim otrzymasz prowizję za sprzedaż (Pay-per-sale) lub za spowodowanie danej akcje klienta (Pay-per-lead),
Dwupoziomowe - tak jak w programie partnerskim jednopoziomowym z tym że możesz również polecać do programu partnerskiego nowych partnerów i od ich zarobków także otrzymasz określoną prowizję,
Wielopoziomowe - tzw. MLM - podobnie jak w dwupoziomowych programach partnerskich tyle że prowizję otrzymasz od większej liczby poziomów poleconych przez Ciebie partnerów.

Programy partnerskie - jak one działają?

Każdy zarejestrowany partner otrzymuje tzw. link partnerski prowadzący do promowanych produktów lub usług.

Przykład

Link do strony CzasNaE-Biznes to: http://www.cneb.pl

Mój link partnerski do strony CzasNaE-Biznes to:

http://www.cneb.pl/?t=1024

A więc mój numer numer partnera to: 1024

Programy partnerskie - musisz to wiedzieć…

Bardzo ważną i unikalną cechą programów partnerskich są pliki cookies (z ang. ciasteczka). Pliki cookies są zapisywane na komputerze potencjalnego klienta w chwili wejścia poprzez link partnerski na promowaną przez partnera stronę.

Po co?

Rzadko się zdarza aby klient przy pierwszej wizycie na stronie z danymi produktami dokonał zakupu. Pliki cookies zapamiętują dzięki komu klient znalazł się na stronie sprzedawcy i nawet jeżeli klient dokona zakupu po paru dniach wchodząc bezpośrednio na stronę sprzedawcy, prowizja i tak zostanie naliczona partnerowi.

Przykład

Ważność plików cookies serwisu CzasNaE-Biznes to aż 90 dni a to oznacza że sprowadzony przez partnera klient musi dokonać zakupu wciągu 3 miesięcy aby partner otrzymał prowizję.

Wieczna prowizja

Wieczna prowizja oznacza, że z każdego zakupu dokonanego przez klienta na stronie sprzedawcy sprowadzonego przez partnera, partner otrzyma prowizję.

Co Ty na to??? Brzmi nieźle, prawda?

Programy partnerskie mogą stać się dla Ciebie początkiem pracy w e-Biznesie, pracy przyjemnej choć nie zawsze łatwej. Jestem jednak przekonany, że przy włożeniu odpowiednich nakładów pracy i odpowiedniego zaangażowania dzięki programom partnerskim zarobisz prawdziwe pieniądze w Internecie. Poniżej przedstawiam najciekawsze moim zdaniem polskie programy partnerskie:

1. CnebPoints

2. Złote Myśli

3. Program partnerski FTS

4. Adamka

5. Allegro

Jeżeli chcesz zostać Skutecznym Partnerem, zapoznaj się z e-bookiem pt. "Zostań Super Partnerem!", publikacja ta mocno mnie zmotywowała do działania, a wymierne efekty mojej pracy pojawiły się niespodziewanie szybko.

---

Dariusz Owoc - autor blogów: Programy Partnerskie, Blog o pracy.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Tajemnica Programów Partnerskich

Tajemnica Programów Partnerskich

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Tajemnica Programów Partnerskich

Praca w programach partnerskich, nie jest prosta, nie ma od razu gór pieniędzy, wymaga przede wszystkim cierpliwości, pracowitości i kreatywności. Pierwsze moje miesiące były bardzo specyficzne, niecierpliwość, codzienne sprawdzanie statystyk, walczenie o ...
Tajemnica Programów Partnerskich

Praca w programach partnerskich, nie jest prosta, nie ma od razu gór pieniędzy, wymaga przede wszystkim cierpliwości, pracowitości i kreatywności. Pierwsze moje miesiące były bardzo specyficzne, niecierpliwość, codzienne sprawdzanie statystyk, walczenie o każde wejście na stronę. No i najlepsze - pierwsze prowizje!

Po kilku miesiącach pracy, przywykłem do tego, że codziennie dostaje jakąś prowizje, codziennie kilka złotych do przodu. Na początku nie jest to wiele, ale jest w tym coś specyficznego, mogę to traktować jak własny prywatny mini BIZNES i czuć się jak młody przedsiębiorca! Który ma wiele pracowników, bardzo tanich, harujących 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu w postaci stron internetowych. Coś pięknego :)

Czasem wśród znajomych wygadam się, że dorabiam sobie na internecie, trochę pieniędzy, pytają mnie wtedy:
- Jak to robisz, na czym ta zarabianie polega?
A ja im odpowiadam:
- Teraz np. prawdopobnie zarobiłem kilka złotych leżąc na zielonej trawie patrząc w chmury i popijając piwo, właśnie tak to robię!

Cała tajemnica polega na tym, że pracują na mnie strony internetowe, skrypty – nic poza tym. Wystarczy je raz zrobić, umieścić w internecie i od czasu do czasu doglądać. Wystarczy je zatrudnić.


Oczekiwanie...

Najważniejsza w tej pracy jest wytrwałość. Robiąc stronę pod program partnerski wiem, że jak dobrze pójdzie będę miał z niej po 10 gr. dziennie przez najbliższe kilka lat, a jak pójdzie jeszcze lepiej może przyjdzie złotówka dziennie.

Różni się ten zarobek znacznie od innej pracy do której jesteśmy przyzwyczajeni. Jesteśmy przyzwyczajeni do trybu działania praca – wynagrodzenie. W programach partnerskich pieniędzy prawie nigdy nie widać od razu po pracy. Wyraźnie oddziela się nam praca od zarabiania pieniędzy.

Pracuję wtedy gdy tworzę system (zakładam stronę, zlecam reklamę, piszę artykuł), a zarabiam wtedy gdy to już działa, a ja wypoczywam. Czasem dzieje się to nawet po kilku miesiącach po wykonanej pracy.

Niby to proste, ale jednak u wielu osób obserwuję po pierwszym zainteresowaniu się PP szybką rezygnacje. Najprawdopodobniej dzieje się to właśnie z tego powodu... iż efektów pracy nie widać natychmiast po jej wykonaniu. Podczas gdy w programach partnerskich o to właśnie o to chodzi, w tym cały ich urok.


Pierwsze prowizje

Na pierwszą prowizję czekałem ponad dwa miesiące odkąd zrobiłem pierwszą stronę pod PP. Przyznaję, że miałem wtedy silną motywację do szukania innego zarobku niż praca na etacie. Ja młody indywidualista byłem po pierwszych moich doświadczeniach w tym temacie. I paradoksalnie zawdzięczając nabranej niechęci do etatu, te BEZOWOCNE dwa miesiące pracy w ramach PP nie zniechęciły mnie do dalszych działań.

Miałem jeszcze drugi powód do kontynuowania dotychczas bez zarobkowych działań w ramach PP. Stwierdziłem, że jak nic z tego nie wyjdzie, nic nie stracę, a jedynie zyskam – nauczę się tworzyć strony www jak i podstaw marketingu internetowego – dodatkowa umiejętność zawsze się może przydać.

Do tej pory pamiętam ten dzień, kiedy wróciłem do domu, zalogowałem się, jak zwykłem to robić od dwóch miesięcy, a tam prawie 50 zł. Nabrałem wtedy takich chęci do pracy, że nie zastanawiając się wiele wykupiłem kolejną domenę i postawiłem drugi już serwis, który już po tygodniu zaczął przynosić pierwsze grosiki, a po roku istnienia daje kilkanaście zł dziennie za sam byt.


Po schodach... przesiadka na windę

Czym się różni chodzenie po schodach od jazdy windą? – chwila zastanowienia. Odpowiedź: tym czym się różnią pierwsze miesiące zarabiania na PP od późniejszych. A oto trzy czynniki które się ku temu przyczyniają:

- z każdą wykonaną pracą w ramach PP, nabywasz doświadczenia które wykorzystujesz w kolejnych działaniach;
- z każdym wykonanym serwisem internetowym budujesz swój wizerunek internetowy, który pomaga w kolejnych działaniach (zarówno w oczach internautów, jak i w skryptach robotów wyszukiwarkowych);
- programy partnerskie oferują coś takiego jak niższe poziomy, wieczną prowizje, przypisanie na stałe klienta do partnera – wszystko to powoli w późniejszych miesiącach działalności w PP zaczyna owocować coraz to większymi zarobkami.


A co dalej?

Gdy uda Ci się zarobić nawet kilka złotych w Programach Partnerskich już potrafisz więcej, niż niejeden nowy właściciel sklepu internetowego, który go założył tylko dlatego, że miał na start pieniądze.

Marketing, umiejętność sprzedaży w internecie czy też realu, jest obecnie jedną z najbardziej pożądanych umiejętności, a tego właśnie uczysz się działając w ramach PP. To coś jak praktyka, na której, przy odrobinie chęci możesz się nieźle wybić.

Przykładowo, ostatnio poznałem pewną – artystkę, przyznam że jest to już kolejna osoba na mojej drodze dysponująca pewnym produktem, która nie potrafi go sprzedać. Jak zwykle nasłuchałem się narzekań... że nikt nie chce kupić itd. I co dalej?

Po kilku minutach zastanowienia i roku doświadczenia w PP, już mam pewna strategię działania. Dochód pasywny, inwestowanie w modzie, czemu nie inwestować w obrazki – niby proste, wręcz banalne? – tylko czemu Ona sama na to nie wpadła?

- Dobra biorę się do roboty :) i powodzenia życzę.

---

Tomek Urban, właściciel serwisu ebiznes.org.pl oraz twórca Gazetki Kreatywnej
Zapraszam na bloga: Tomek na życiowej ścieżce


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Portfel – nie tylko inwestycyjny

Portfel – nie tylko inwestycyjny

Autorem artykułu jest Tomek Urban



W inwestowaniu mamy takie pojecie jak portfel inwestycji. W skrócie chodzi o to by inwestować w kilka rzeczy jednocześnie, nie skupiać się na jednej inwestycji, związane jest to z ryzykiem związanym z każdą inwestycją.

Przykładowo gdy fundusze idą w dół, a nasze inwestycje składały się w 100% z f...
W inwestowaniu mamy takie pojecie jak portfel inwestycji. W skrócie chodzi o to by inwestować w kilka rzeczy jednocześnie, nie skupiać się na jednej inwestycji, związane jest to z ryzykiem związanym z każdą inwestycją.

Przykładowo gdy fundusze idą w dół, a nasze inwestycje składały się w 100% z funduszy inwestycyjnych, to możemy dużo stracić. Gdyby jednak nasz portfel inwestycyjny składał się w 50% z funduszy i z 50% z nieruchomości, wtedy tylko połowa naszych inwestycji była by zagrożona.

Portfel programów partnerskich

Analogiczne ryzyko jak w przypadku inwestycji, możemy zaobserwować działając w programach partnerskich. Gdybyśmy działali tylko w jednym pp, w przypadku jego zakończenia, awarii itd. - tracimy cały nasze dotychczasowe źródło przychodów. Można to porównać do utraty pracy.

Jednakże działanie w programach partnerskich ma tą wyższość w stosunku do pracy etatowej, że tu przed utratą pracy możesz się zabezpieczyć! Robimy to działając jednocześnie w kilku, najlepiej powiązanych tematycznie programach partnerskich. Wtedy w przypadku przerwania jednego ze źródeł dochodu, możemy liczyć na pozostałe.

Portfel stron www…

Ostatnio jedna z moich stron przestała działać na kilka dni z powodu awarii serwera – no cóż zdarza się w najlepszej rodzinie. Przyznam, że nie byłem zadowolony z tej sytuacji, tak jakbym utracił główne źródło dochodów – tak mi się przynajmniej wydawało.

Jednakże i przed taką sytuacją przy pomocy funkcji portfela jak się okazało byłem zabezpieczony – nie straciłem źródła przychodów z powodu wyłączenia strony www. Owszem przychody mi przez ten okres spadły o jakiś tam procent, w szczególności z programów płacących bezpośrednio za kierowanie ruchu internatów. Jednakże nie był to, aż tak drastyczny spadek jakiego się spodziewałem. Na całe szczęście pozostałe moje strony znajdują się na innych serwerach, których nie dotknęła awaria.

Dlatego też moja rada, nie inwestuj całej swojej pracy w jedną stronę www. Nie uzależniaj się od jednej! – jeśli tylko chcesz być spokojniejszy o swoje dochody.

Wieczne prowizje

Wieczną prowizje mógłbym porównać do drzewa, które raz zasadzone rośnie i owocuje całkowicie niezależnie ode mnie. Tak jak drzewo owocuje, tak klient którego nakłoniłem do rejestracji przyczyni się do powiększania moich przychodów.

Wieczne prowizje z niektórych programów partnerskich , przykładowo złotych myśli również wchodzą w skład mojego portfela przychodów. I także przyczyniły się do tego, że niewiele straciłem na awarii serwera. Sam się zdziwiłem gdy po 2 dniach nie działania mojej głównej strony złożono kilka zamówień na ebooki.
---

inwestycje, programy partnerskie, pp, partner, portfel inwestycjny


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie umiem robić stron www...

Nie umiem robić stron www...

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Nie umiem robić stron www...

Gdy ktoś mi mówi \"Ja nie umiem gotować.\", zawsze mu zadaje retoryczne pytanie \"Nie umiesz czy Ci się nie chce?\" . Uważam, że jeśli ktoś ma w miarę sprawne, ręce i nogi jest w stanie z pomocą książki kucharskiej ugotować dobry obiad, może nie z...
Nie umiem robić stron www...

Gdy ktoś mi mówi "Ja nie umiem gotować.", zawsze mu zadaje retoryczne pytanie "Nie umiesz czy Ci się nie chce?" . Uważam, że jeśli ktoś ma w miarę sprawne, ręce i nogi jest w stanie z pomocą książki kucharskiej ugotować dobry obiad, może nie za pierwszym razem, ale któryś z kolei na pewno wyjdzie danie godne restauracji. No, ale co fakt to fakt, nie wszystkim się chce i nie wszyscy mają potrzebę.


Analogiczną sytuację obserwuję w internecie. Tylko, że tutaj często czytam słowa "Ja nie umiem robić stron www." Mógłbym zadać analogiczne pytanie pytanie "Nie umiesz czy Ci się nie chce nauczyć?".


Ja też nie umiałem.. ale chciałem.

Jak to się dzieje, że studenci zdają trudne egzaminy (na które jeszcze kilka dni temu nic nie umieli)? – odpowiedź jest prosta, chcieli je zdać by zostać na studiach. Więc się nauczyli i je zdali.

Zatem analogicznie odpowiedz na pytanie: Jak to się dzieje, ze niektórzy umieją robić strony www?

U mnie wyglądało to tak: chciałem się nauczyć robić strony www, więc się nauczyłem. Nie stać mnie było na książkę do tworzenia stron www, nie miałem się kogo zapytać…. ale nauczyłem się. Wykorzystałem to co znalazłem dostępne za darmo na interencie.


Dlaczego to takie ważne?

Ot mi odkrycie: by umieć trzeba chcieć, niby żadne – tylko czemu ciągle słyszę słowa nie umiem.

Kiedyś rozmawiałem ze znajomym. Opowiedział mi jak za młodych lat wyjechał za granicę – bo chciał zarobić pieniądze. Wziął ze sobą kilka książek, podręczników, pt "jak to zrobić" (o tematyce budownictwo, elektryka itd.). Znalazł prace w budownictwie (kompletnie nie w jego zawodzie, ale wiedział, że tak można zarobić), gdy się ktoś go pytał czy coś umie, odpowiadał że "tak" (takie małe kłamstewko). A następnie spędzał całą noc na nauce tego czego tak naprawdę nie umiał – by na następny dzień to umieć i wykorzystać swoją nowo zdobytą wiedzę w pracy. Chciał zarobić pieniądze więc umiał.

Obecnie jest właścicielem jednej z większych krakowskich Agencji Reklamowych, pewnie dlatego że chciał nim być.


Nie powiem ci jak zrobić stronę www…

Korzystając od początku z gotowych rozwiązań, pierwszego czego byś się nauczył to tego, że wszystko leży gotowe na tacy, tylko trzeba to zabrać. Wszystko by było fajnie… tylko co się stanie jak zabraknie gotowych rozwiązań? Nie będzie się kogo zapytać? Dając Ci wszystko gotowe zrobiłbym z Ciebie w pewien sposób niepełnosprawnego. Niepełnosprawnego na tyle, że byłbyś ciągle zależny od czyjejś pomocy, nie potrafiłbyś sam tworzyć nowych rzeczy, sam się uczyć.

Programy partnerskie, wymagają jednak zaangażowania w tworzenie nowych rzeczy. Wymagają tego byś sam się kształcił, tylko dlatego, że chcesz na tym zarabiać.

Na moim blogu dla partnerskim nie powiem Ci więc, jak się robi stronę www, bo chce abyś sam się nauczył. Skoro chcesz zarobić na programach partnerskich, wypadałoby abyś to umiał. Tak jak mój znajomy o którym wspominam powyżej powiedział "Umiem to robić.", a następnie przesiedział całą noc ucząc się tego. Tak Ty powiedz "Umiem robić strony www.", usiądź i się naucz.


To, że nauczysz się wtedy robić strony www, to mały szczegół. Ważniejsze będzie to, że przekonasz się o tym, że naprawdę chcesz zarabiać na programach partnerskich.

To jest jedna z pierwszych rzeczy, których się muszisz dowiedzieć.
---

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Teraz czas na stres – czyli kiedy na co pora

Teraz czas na stres – czyli kiedy na co pora

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Właśnie zaobserwowałem wzmożona, w porównaniu z poprzednim miesiącem klikalność w jednej z moich kampanii reklamowych nastawionych na książeczkę: Zwalcz Stres. Co jest grane? - Jest styczeń, koniec semestru się zbliża... Ucznio...

Właśnie zaobserwowałem wzmożona, w porównaniu z poprzednim miesiącem klikalność w jednej z moich kampani reklamowych nastawionych na książeczkę: Zwalcz Stres. Co jest grane?

- Jest styczeń, koniec semestru się zbliża...

Uczniowie, studenci, mają egzaminy, zaliczenia, klasówki, a co z tym idzie – stresują się. Szukając jednocześnie jakiegoś sposobu na stres. Mało tego na kilku uczelniach komuś pewnie kazano napisać pracę zaliczeniową pt. stres psychologiczny i tworzy ją właśnie by zdążyć na koniec semestru. Niestety koszty kliknięć przerosły znacznie koszty przychodów ze sprzedaży, jak widać coś nie zadziałało jak trzeba, albo strona ofertowa Zwalcz Stres nie jest wystarczająco zachęcająca, albo są inne miejsca w sieci gdzie wartościowe informacje temat stresu można znaleźć za darmo, a może zwyczajnie studenci i uczniowie nie mają zamiaru wydawać złotówki by zadbać o swoje zdrowie. Kto wie jaki powód, w każdym razie efektów sprzedażowych nie ma, wyłączyłem kampanie, by nie tracić pieniędzy.

Efekty są za to gdzie indziej

Jakiś czas temu, bodajrze w wakacje zrobiłem stronkę promująca ebooka Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową? i dziś zbieram z tego plony Koniec semestru idzie, pracę dyplomową trzeba oddać już za niedługo… a promotor się czepia szczegółów, że coś jest źle. Trzeba sobie jakoś poradzić, a rozwiązaniem jakie proponuję na powyższy problem jest sięgnięcie do tego ebooka. Na dzień dzisiejszy, ebook wysoko się trzyma w bestsellerach ZM. Wzrósł na niego popyt. W porównaniu z grudniem, gdzie był na 6 miejscu, dziś jest już na czwartym idąc w górę.

Z ebookami podobnie jak z lodami

Lody kupujemy wtedy gdy jest ciepło – sprawa prosta. Ubrania zimowe wtedy gdy jest zima i pada śnieg (jak na razie tą zimę co mamy teraz, producenci odzieży zimowej-narciarskiej zapewne przeklinają).

Tak właśnie wygląda popyt na typowe produkty sezonowe, modne. Jak widać w internecie są dokładnie takie same zależności. Przyjdzie matura, wzrośnie sprzedaż poradników maturalnych, edukacyjnych. Przyjdą wakacje wzrośnie sprzedaż wyciek wakacyjnych itd.

Sezon ma to do siebie, że lubi powracać w przewidywalnym okresie czasu. I tą właśnie cechę wykorzystać trzeba.

Twoim zadaniem jest tylko obserwować świat dookoła i odpowiednio wcześnie zareagować, znaleźć odpowiedni program partnerski mający odpowiedni produkt i zacząć działać. Bo gdy przyjdzie czas np. matury, już będzie późno - koszta kampani wzrosną, konkurencja też będzie chciała robić kampanie. Chcąc wykorzystać “popyt maturalny” trzeba już teraz w styczniu działać (jak nie wcześniej), by serwis internetowy jaki stworzysz miał czas się zadomowić, wypozycjonować w internecie, zyskać na znaczeniu.

---

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wykorzystać szczególiki

Wykorzystać szczególiki

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Dziś pod opiekę w ramach programu partnerskiego wziąłem kolejnego ebooka ze złotych myśli. Postępowałem zgodnie z tym co opisałem we wcześniejszym poście Ministrona pod wybraną książkę...
Dziś pod opiekę w ramach programu partnerskiego wziąłem kolejnego ebooka ze złotych myśli. Postępowałem zgodnie z tym co opisałem we wcześniejszym poście Ministrona pod wybraną książkę.

No prawie dokładnie tak samo, zrobiłem taką stronkę Wspólnoty mieszkaniowe i zleciłem dodawanie przy pomocy Linkiseo.pl. Małą różnicą jest to, że wykorzystałem na tej ministronie także treść dostępną w darmowym fragmencie ebooka i umieściłem ją bezpośrednio na stronie jako tekst (wg tego co dowiedziałem się na forum zpp jest to dozwolone pod warunkiem podania źródła i autora).

Wykorzystanie darmowych fragmentów ebooków, daje naprawdę ogromne możliwości. Wybierając kilka tematycznych i przerabiając na artykuły, możemy stworzyć naprawdę wartościową stronę czy też kurs internetowy na dany temat. Przy okazji zarabiając na programie partnerskim.

Mini nisza – ach te szczególiki

Wracając do ministronki co dziś zrobiłem, nie wiem czy zauważyłeś, ale jest na niej pewna istotna różnica, w stosunku ze stroną złotych myśli. Zobacz Sam:

Strona ZłotychMyśli:
http://wspolnota-mieszkaniowa.zlotemysli.pl/

Moja strona:
http://wspolnoty-mieszkaniowe.ministrona.pl/

No i jak widzisz drobny szczególik? Zrobiłem tu to co opisałem w artykule Jak wykreować z każdego produktu niszę w internecie?

W narzędziu Keyword Tool (Adwords) znalazłem, dosyć dużą liczbę zapytań na hasło wspólnoty mieszkaniowe i zero konkurencji na to hasło. Podczas gdy na hasło wspólnota mieszkaniowa już się ktoś reklamował. Wyciągnąłem z tego prosty wniosek, hasło wspólnota reklamowa, jest pewno częściej promowane, dlatego też wybiorę to co łatwe i zajmę się niszą czyli hasłem wspólnoty mieszkaniowe.

Wyszukiwarki to nie ludzie

Gdyby na wykładzie profesor mówił o wspólnotach mieszkaniowych i używał jednego z dwóch wyrażeń: wspólnoty mieszkaniowe i wspólnota mieszkaniowa, nie było by wielkiej różnicy (rzecz jasna pomijając wpływ na podświadomość) . Jak widać dla komputera to ewidentnie nie jest to samo i tą maleńką różnicę można skutecznie wykorzystać.

Czasem te szczególiki są widoczne na pierwszy rzut oka. Choćby np. to że w adresie serwisu aukcyjnego allegro, czy też wyszukiwarce google są dwie takie same literki, które nie zawsze słychać gdy wypowiadamy te słowa.
---

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wiarygodność w programie partnerskim

Wiarygodność w programie partnerskim

Autorem artykułu jest Krzysztof Lis



Potencjalny klient, którego chcesz skłonić do zakupu w firmie, którą polecasz przez jej Program Partnerski nie może myśleć, że polecasz mu tę firmę tylko dlatego, że na tym zarobisz. Musisz być dla niego wiarygodny, by nie czuł się namawiany do zakupu a by decyzję podjął sam.
Różnica między programem partnerskim z prawdziwego zdarzenia a zwykłymi reklamami jest taka, że to do Ciebie należy przekonanie potencjalnego klienta do kliknięcia i zakupu.

Jeśli gość zorientuje się, że podany przez Ciebie link jest linkiem partnerskim, tzn. że otrzymasz prowizję za jego zakup, może włączyć mu się wzmożona ostrożność. Może on zacząć się zastanawiać, czy polecasz dany produkt czy usługę tylko dlatego, że jest ona faktycznie wartościowa, czy może też dlatego, że dostaniesz za to wynagrodzenie.

Z tego względu podstawowym celem, który musisz osiągnąć w przypadku promowania czegokolwiek przez program partnerski jest wiarygodność!

Jak tę wiarygodność uzyskać? Sprawa nie jest prosta, zwłaszcza gdy opierasz się na materiałach dostarczonych przez firmę, którą promujesz, gdy nie miałeś okazji przetestować produktu. Zazwyczaj nie masz takiej okazji, bo przecież nikt nie chce zaczynać zarabiania od wydatku. No ale jeśli masz taką możliwość, by kupić produkt lub usługę, którą chcesz reklamować, gorąco Ci to polecam. Poznasz zakup znacznie dokładniej niż opisane jest to w materiałach reklamowych i dzięki temu będziesz mógł znacznie dokładniej go opisać.

Najprostszą "sztuczką", której używam do celu uzyskania wiarygodności jest przedstawienie zarówno ZALET jak i WAD produktu. Trzeba zrobić to w taki sposób, by klient nie uważał, że te wady dyskwalifikują produkt. Z drugiej strony nie wolno Ci zupełnie wad pomijać i ukrywać, z dwóch powodów:
- niektóre dobre firmy internetowe oferują gwarancję zwrotu pieniędzy w przypadku niezadowolenia klienta - gdy zażyczy on sobie zwrot pieniędzy, Tobie zostanie cofnięta prowizja,
- większość dobrych programów partnerskich ustala okres ważności linka partnerskiego, tzn. gdy klient kliknie w dniu X a zamówienie zrobi w dniu X+30, również dostaniesz prowizję (te 30 zależą oczywiście od regulaminu) -- gdy klient będzie zadowolony z pierwszego zakupu, zwiększą się jego szanse, że dokona go ponownie.
Do czego zmierzam? Uprzedzając o wadach zapewniasz, że klient nie będzie z zakupu rozczarowany, bo przecież wiedział o tym, co może go rozczarować, nim kupił.

Tu być może część z czytelników mojego bloga zastanowi się, czy warto być fair w stosunku do klienta w przypadku, gdy może to spowodować (i pewnie spowoduje) zmniejszenie dochodów (uprzedzony o wadach gość być może wcale nie kupi)?
Moim zdaniem warto. Z dwóch powodów wymienionych powyżej. No i jest jeszcze trzeci - część klientów nie zauważy różnicy między Tobą a sprzedawcą produktu, tzn. gdy im się on nie spodoba będą z pretensjami pisać do Ciebie, o ile podasz na stronie dane kontaktowe. ;)

Skoro już piszę o danych kontaktowych, warto byś podał je u siebie na stronie. To też buduje wiarygodność. Na przykładzie: czy zamówisz część do swojego samochodu w sklepie internetowym, który podaje pełne swoje dane (zwykły adres, numer telefonu stacjonarnego), czy w tym, który poda jedynie numer komórki i adres emailowy?
Jeśli nie będziesz utrudniać potencjalnym klientom kontaktu z Tobą i nie będziesz się ukrywać jako autor strony, prędzej uwierzą, że polecasz im dany produkt bo faktycznie uważasz go za wartościowy. Nawet jeśli tak nie jest. ;)

Pisałem o tym, że warto kupić produkt. Nie tylko dlatego, że możesz dzięki temu wspomnieć o jego wadach i zaletach, których sprzedawca Tobie nie poda z jakichś przyczyn. Jest też inna, bardziej przyziemna przyczyna, dla których warto kupować produkty przez siebie polecane. Przykładowo Złote Myśli udostępniają jedynie tzw. "okładkę 3D", która wygląda tak jak pokazałem to w artykule "Warto przeczytać: 'Blogi od A... do sławy i pieniędzy'" na moim blogu. Wielu klientów tego wydawnictwa kupuje jednak wersje papierowe (są to np. ludzie starszej daty ale też wielu takich jak ja, którym zwyczajnie wygodniej się czyta książkę papierową choćby w autobusie niż elektroniczną). Czy taki klient zainteresuje się Twoją reklamą gdy zobaczy okładkę 3D czy raczej wtedy, gdy pokażesz mu zdjęcie leżącej na stole papierowej książki? To zdjęcie zrobisz sam, mając w ręku książkę. :)

Jeśli znasz inne dobre sposoby na poprawę (budowanie) wiarygodności, skomentuj proszę mój artykuł. Chętnie się douczę. :)
---

Krzysztof Lis Zarabianie na blogach


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak osiągnąć sukces w programach partnerskich?

Jak osiągnąć sukces w programach partnerskich ?

Autorem artykułu jest Maciej Matysik



W artykule zawarte są praktyczne porady w jaki sposób czerpać pieniądze z programów partnerskich. Dowiecie się jak skutecznie sprzedawać produkty/usługi oferowane w danym PP....
Pisząc „program partnerski” pod żadnym pozorem nie mam na myśli programów typu pieniądze za czytanie emaili, czy 2gr za kliknięcie w banner... Prawdziwy program partnerski oferuje uczciwe wynagrodzenia i może przynieść duże zyski oczywiście pod warunkiem że włożymy w niego dużo „efektywnej” pracy. Co to znaczy efektywnej i jak sprawić żebyśmy i my mogli zacząć czerpać pieniądze z pp ?

Podstawowa sprawa zanim zabierzemy się za jakikolwiek program partnerski to zadanie sobie pytania czy mamy na to czas i odpowiednią motywacje. Wiele osób błędnie sądzi że w pp można zarabiać leżeć do góry brzuchem i tylko od czasu do czasu coś zrobić. Tak nie jest ! Działanie w programach partnerskich można porównać w pewnym stopniu do normalnej pracy – im więcej czasu i wysiłku w niego włożymy tym więcej może przynieść on nam pieniędzy. Z tym że w PP zyski przychodzą zwykle dużo później tak więc jeśli liczymy na to że po dwóch tygodniach będziemy zbijać na tym kokosy możemy dać sobie spokój...

Gdy już jesteśmy pewni że nie porzucimy naszego przedsięwzięcia po miesiącu-dwóch nie widząc zysków możemy przejść dalej. Jaki PP wybrać? Najlepiej taki który oparty jest na interesującej nas branży, w takiej której posiadamy ponad przeciętną wiedzę. I teraz ważne

Sposób na natychmiastowe rozpoczęcie pracy zarobkowej

Sposób na natychmiastowe rozpoczęcie pracy zarobkowej

Autorem artykułu jest Romuald Szczypek



Tekst o jednej z metod na działalność zarobkową.
Coś nowego w Polsce zaczyna pukać do drzwi, a właściwie świadomości ludzkiej Rozmawiałem z właścicielem firmy 4filary.pl o możliwości znalezienia pracy w Polsce.

Byłem zdziwiony, gdy usłyszałem, że jest w stanie dać pracę – od zaraz - nawet tysięcznej grupie tych, co chcą pracować i umieją pracować. I będą chcieli pracować...

Zapisałem się, bo do takich ludzi należę. Zawsze w życiu byłem niespokojnym duchem.

Dłuższą chwilę milczałem by nabrać pewności, że nie jest to sen. Szybko przebiegłem pamięcią po znanych mi faktach dotyczących tego nowoczesnego pracodawcy. Przypomniałem też sobie stronę internetową, która znalazłem kilka lat wcześniej. Strona ta – wówczas – wywarła na mnie duże wrażenie, którego nie zapomina się prawie nigdy. To była jedna ze stron tego informatyka – innowatora.

Utwierdzeniem mnie w przekonaniu, że warto nawiązać ścisłą współpracę z tą firmą był fragment rozmowy dotyczący możliwości wystartowania z kwotą 80 złotych rocznie na poczet emerytury o wysokości ponad 2000 miesięcznie. Potwierdzeniem tego faktu było otrzymanie zestawienia cyfrowego tego systemu emerytalnego.

Jeśli chcemy zapoznać się osobiście z tym zestawieniem – napiszmy list do autora systemu pod adres pcialon@infofirma.pl Firma ta ma swoją siedzibę na południu Polski, a jej szef jest nauczycielem szkolnym informatyki. To jest tytan pracy – wg mojego sposobu pojmowania życia. Gdy go poznamy każdy dojdzie do takiego wniosku. Jest bardzo komunikatywny w trakcie prowadzonych rozmów. Takie rozmowy należą do elit systemów konwersacji. Zresztą to trzeba sprawdzić osobiście. Nic prostszego w erze informatyzacji. Wystarczy pobrać darmowy program SKYPE http://skype.onet.pl/ i nawiązać kontakt z adresem: infofirma

Mottem strony internetowej tego pracodawcy jest – cytuję:

„TWOJE PLANY. Dla realizacji życiowych planów potrzeba zdrowia, pieniędzy, czasu i grona życzliwych ludzi. Naszym zadaniem jest to ułatwić. Najlepiej zacząć od poznania odpowiednich ludzi....
LUDZIE. Spotkaj się ze znajomymi, poznaj nowych. To cała Twoja praca..
CZAS. Zamiast kolejnej dodatkowej fuchy pomóż znaleźć szkolenia, pracę
PIENIĄDZE. Pieniądze pojawiają się przy okazji rozmów i spotkań.
To najmniejszy problem.
ZDROWIE. Zadbaj o nie zanim się popsuje – skorzystaj z wiedzy innych
WNIOSEK. Poświęć trochę Twojego czasu, żeby skuteczniej, łatwiej i szybciej robić to, co robisz. Spotkaj się, porozmawiaj, dopasuj i zastosuj”.

Tego typu sformułowań znajdziemy więcej w tym internetowym sezamie.

Dla czytających ten tekst, – ale niedowiarków – podaję adres do strony polskiej emigrantki Wandy Loskot, – która osiągnęła sukces w swoim życiu - na której możemy zapoznać się z hasłem: „wszystko jest możliwe”http://akademiasukcesu.com/rozrywki/karty-1.html

To hasło może nas utwierdzić w prawdziwości tez stawianych przez tego nowoczesnego pracodawcę, a proponowany system emerytalny może z powodzeniem uzupełniać nasze konto, gdy już będziemy mieli dużo czasu na uprawę winorośli – w podeszłym wieku.

O końcowym haśle można przeczytać na stronie ze stopki.




---

http://republika.pl/eres9596/murator.html http://eres9596a.bazarek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak stworzyć tajemnicę?

Jak stworzyć tajemnicę?

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Promując serwis, mogę pisać o tym jakie to czytelnik tajemnice odkryje jak tam zajrzy, o tym że warto wykupić abonament, by poznać takich a takich ludzi, by poczytać o podstawach marketingu itd. Czyli jak działam w ramach CnebPoints.

To drugie miejsce w CnebPoints natchnęło mnie do zastanowienia, co ja takiego robię w ramach tego programu partnerskiego. Zanim jednak coś na temat napiszę, proponuję najpierw lekturę fragmentu o barierach wejścia z raportu “Budowanie grupy docelowej w internecie”, dostępnego jako bonus do e-booka Forum dyskusyjne - Przewodnik od A do Z.

“Budowanie grupy docelowej w internecie” (fragment):

Bariery wejścia - niedostępność

Kojarzy mi się z filmów taka sytuacja: jest gang i jest osoba, która chce do niego należeć, aby mogła stać się członkiem tej grupy musi przejść inicjację. Inicjacją najczęściej jest jakieś zadanie do wykonania itd.

Społeczność może stworzyć wokoło siebie bariery wejścia, tak by nie każdy mógł stać się jej członkiem. Tak by istniały pewne mniej lub bardziej skomplikowane zasady nabycia członkostwa dotyczące całej grupy.

Z jednej strony takie zachowanie to stosowanie reguły niedostępności, w ludziach z poza grupy budzi się pragnienie by stać się jej członkami. Coś jest niedostępne to budzi naszą ciekawość, bliższą chęć zaznajomienia się z tą rzeczą. Z drugiej zaś strony bariery wejścia budują silniejsze poczucie przynależności już istniejących członków do grupy. Przynależność do niedostępnej społeczności może budzić w jej członkach poczucie statusu, wyróżnienia z tłumu.

Najprostszym wykorzystaniem tej reguły, jest po prostu ograniczenie odbiorców serwisu do pewnej grupy, np. serwis tylko dla matek w ciąży, tylko dla kobiet czy tez choćby dla właścicieli rowerów górskich. Samo to ograniczenie sprawia, że osoby do których serwis jest skierowany, poczują się wyróżnione, mające dostęp do czegoś co jest dla innych jednostek niedostępne.

Można zwyczajnie zadbać o to, by zapewnić różny poziom dostępności do informacji na stronie, czy też do możliwości wypowiadania się. Ustawienie dostępu do strony oznacza na przykład to, że użytkownik aby coś przeczytać, napisać na stronie nie będzie mógł tego zrobić anonimowo, będzie natomiast zmuszony do podania hasła, e-mail czy też innego kodu.

W praktyce różnie się to stosuje, znam kilka serwisów informacyjnych, które udostępniają całość informacji (np. całość artykułu, dodatkowy plik do artykułu) pod warunkiem podania tylko adresu e-mail, który znajduje się na liście mailingowej (zmuszają do zapisu na listę mailingową). Spotkałem się również z rozbudowaną wersją tego poziomu dostępu, było to przedstawienie alternatywnego dostępu płatnego (hasła otrzymanego płatnym SMS-em), gdzie wobec takiego rozwiązania, każdy chyba każdy wybierze bezpłatny zapis na listę mailingową.

Inne moim zdaniem doskonałe wykorzystanie tej reguły możesz znaleźć w ofercie serwisu CNEB - artykuły jak i członkostwo w forum są kreowane na niedostępną tajemnicę sukcesu. Aby ją poznać trzeba zwyczajnie zapłacić.


Wracając teraz do CnebPoints, promocja CNEB to nic innego jak pomoc Piotrowi w budowaniu bariery niedostępności.

W ramach tego programu partnerskiego robię kilka rzeczy, poza takimi rzeczami, jak banerami, linkami, przedrukiem artykułów z CnebPoints… robię coś jeszcze! Piszę od czasu do czasu artykuł, umieszczając link, do oczywistej tajemnicy. Taka sobie nazwę na to znalazłem - już tłumacze co przez to rozumiem. Zanim jednak to opiszę, powiem najpierw co uważam za zwykłą tajemnica.


Zwykła Tajemnica - wmawiam i namawiam

Promując serwis, mogę pisać o tym jakie to czytelnik tajemnice odkryje jak tam zajrzy, o tym że warto wykupić abonament, by poznać takich a takich ludzi, by poczytać o podstawach marketingu itd. Ogólnie rzecz biorąc mogę na siłę budować aurę tajemniczości - niedostępności wokoło serwisu - zwyczajnie wmawiając to człowiekowi. Mówimy człowiekowi, że bez tej wiedzy sobie nie poradzi lub będzie miał duże trudności, odbieramy mu samodzielność.

Aura ta powoli ma wzbudzać pożądanie. Które to ma narastać, aż stanie się bardzo silne, a wtedy wystarczy już jakiś prosty impuls do zakupu.

Pewnie w każdej książce do tworzenia reklam, perswazji to znajdziesz… zresztą doskonałym przykładem jest sama strona główna CNEB, traktująca o ukrytych, niedostępnych zwykłych tajemnicach sukcesu w e-biznesie.

Innymi słowy zwykła tajemnica występuje wtedy, kiedy otwarcie piszę o rzeczach niedostępnych i namawiam otwarcie do kupna.

Przyznam szczerzę, że to najprostsza metoda… i często stosowana… dlatego zapewne coraz rzadziej działa na ludzi (a przynajmniej nie działa na tych co bym chciał). Im cześciej dajemy się nabrać, na taka tajemnicę, tym rzadziej to będzie działało. Dlatego więc szukałem innego sposobu, bardziej przyzwoitego, nazwałem to oczywistą tajemnicą.


Oczywista Tajemnica - nie namawiam, a sugeruję

Pokarzę ci to na dwóch przykładach, z wybranych swoich artykułów:
(…)Wykorzystując powyższą metodę, należy również zwrócić uwagę na problem opisany w artykule Jak nie stracić pozycji w wyszukiwarkach przez program partnerski?. Ciekawe rozwiązanie problemu opisanego przez Piotra Majewskiego znalazłem w programie (…)

(…)Ja pierwszy raz spotkałem się z tą metodą promocji w CnebPoitns, gdzie Piotr Majewski, udostępnia partnerom możliwość przedruku artykułów (…)


Tu też buduję aurę tajemniczości, lecz w trochę inny sposób. Nie namawiam nikogo, a jedynie przyznaję się do tego, że wiedza tam zawarta jest mi doskonale znana. Jeśli ktoś kliknie i zobaczy, że tam się trzeba zarejestrować by to zobaczyć, zrozumie że ja z tego korzystam. A z tego faktu jest prosty nie-pisany wniosek:

Jak chcesz wiedzieć tyle co ja, przeczytaj sam co tam jest napisane.

Zazdrośników w tym kraju wielu - więc znajdzie się taki co chce wiedzieć to co ja wiem. Innymi słowy, traktuje daną rzecz jako dla mnie oczywistą, tym samym ten kto nie wie o czym mowa, może poczuć chęć poznania tej oczywistości.

Oczywista Tajemnica to coś jak przypisy w książkach, od lat stosowane przez autorów (lecz nie zawsze w celach marketingowych).


Stosować zwykłą czy oczywistą tajemnicę?

Rzecz jasna wszystko zależy do jakiej grupy docelowej kierujesz swoje teksty. Jeśli szukasz ludzi podatnych, nowych w internecie itd. Pisanie o zwykłej tajemnicy, o tym dlaczego warto coś kupić zadziała.

Lecz poza tą grupą istnieje jeszcze inna grupa, która ma się niejako ponad to wcześniejsze grono, na tą grupę zadziała bardziej podejście do oczywistej tajemnicy.

---

cnebpoints, programpartnerski, tajemnica, copywriting


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nieistniejący produkt

Nieistniejący produkt

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz



Jednym ze sposobów na zarabianie w programach partnerskich jest tworzenie mini-stron. Taka mini strona to nic innego jak zwykła strona WWW (zazwyczaj składająca się tylko z jednego pliku index.html + kilku grafik) która ma na celu promowanie jednego konkretnego produktu. Po wypozycjonowaniu na jakieś atrakcyjne hasło taka stronka może przynosić kilka(naście/dziesiąt) złotych zysku w skali miesiąca. Sam posiadam kilka takich mini stronek. Jedna z nich zarabiała w pewnym programie partnerskim około 20 zł miesięcznie. Jednak nagle okazało się, że w pewnym miesiącu nie zarobiłem ani złotówki...
Jednym ze sposobów na zarabianie w programach partnerskich jest tworzenie mini-stron. Taka mini strona to nic innego jak zwykła strona WWW (zazwyczaj składająca się tylko z jednego pliku index.html + kilku grafik) która ma na celu promowanie jednego konkretnego produktu. Po wypozycjonowaniu na jakieś atrakcyjne hasło taka stronka może przynosić kilka(naście/dziesiąt) złotych zysku w skali miesiąca. Sam posiadam kilka takich mini stronek. Jedna z nich zarabiała w pewnym programie partnerskim około 20 zł miesięcznie. Jednak nagle okazało się, że w pewnym miesiącu nie zarobiłem ani złotówki...

Pomyślałem sobie, że to nic strasznego, pewnie mam chwilowego pecha. Jednak gdy minęło kilka dni a sytuacja się nie zmieniła, zacząłem się niepokoić. Sprawdziłem czy strona nadal jest dobrze wypozycjonowana i okazało się, że tak. Po kilkunastu minutach śledztwa okazało się, że ... moja mini strona promuje nieistniejący produkt. Tym produktem była książka, której nakład się wyczerpał a w międzyczasie autor napisał nowe wydanie, a ponieważ owe wydanie było "poprawione i uzupełnione", więc tej książce w sklepie internetowym został przypisany inny numer katalogowy. Na swojej mini-stronie dałem od razu link w wersji "dodaj do koszyka" a gdy ktoś w niego klikał, to pojawiał się komunikat o tym, że podany produkt nie istnieje i taka osoba zamiast domyślać się, że może jest nowe wydanie uciekała z mojej mini-strony (a dokładnie ze strony księgarni do której go przekierowałem)

Podobną sytuację miałem około rok temu. Wtedy jednak okazało się, że dany sklep internetowy zmienił swój profil i już nie oferuje produktu, który promowałem na innej mini-stronie.

Miesiąc czasu promowałem nieistniejący produkt i nie zarabiałem. Dlatego mam dla Ciebie ważną radę: jeśli tworzysz mini-strony promujące jakiś produkt, to koniecznie sprawdzaj przynajmniej raz w tygodniu, czy ten produkt nadal jest dostępny. Sklepy internetowe raczej nie będą w tej sprawie pisać do Ciebie emaila, gdyż w księgarni, która ma w swojej ofercie kilka tysięcy książek codziennie znika i pojawia się kilka książek
---

Damian Daszkiewicz prowadzi serwis SkutecznyPartner.pl poświęcony programom partnerskim


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego nie warto się reklamować w firmach GetPaid?

Dlaczego nie warto się reklamować w firmach GetPaid?

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz



Firmy GetPaid (GPT, GPTR) płacą użytkownikom za kilkanie w linki w mailach, które wysyłają do swoich użytkowników. Po prostu dzielą się przychodami z reklam z osobami, które otrzymują owe reklamy. Do firm GetPaid zapisują się osoby, które chcą zarobić pieniądze. Mogłby się wydawać, że jest to świetna grupa docelowa, której można wysyłać reklamy programów partnerskich (osobom, które interesują się zarabianiem w internecie wysyłamy reklamy związane z zarabianiem poprzez promowanie programów partnerskich). Niestety, ale mój pomysł został dość szybko zweryfikowany...
Firmy GetPaid (GPT, GPTR) płacą użytkownikom za kilkanie w linki w mailach, które wysyłają do swoich użytkowników. Po prostu dzielą się przychodami z reklam z osobami, które otrzymują owe reklamy. Do firm GetPaid zapisują się osoby, które chcą zarobić pieniądze. Mogłby się wydawać, że jest to świetna grupa docelowa, której można wysyłać reklamy programów partnerskich (osobom, które interesują się zarabianiem w internecie wysyłamy reklamy związane z zarabianiem poprzez promowanie programów partnerskich). Niestety, ale mój pomysł został dość szybko zweryfikowany. Otóż owe osoby nie czytają treści reklam, tylko klikają w linki i czekają aż reklama zostanie zaliczona (zazwyczaj trzeba odczekać 30 sekund). Po tym czasie owe osoby otwierają kolejny email z reklamą i klikają w inny link. Często jest tak, że nawet nasze reklamy nie są czytane, tylko owe osoby automatycznie klikają w link reklamowy.

Efekt mojej reklamy był taki, że kilkanaście osób się zapisało do jakiegoś wielopoziomowego programu partnerskiego. Jednak, ani jedna z tych osób nic nie zarobiła. Mało tego - nawet kilka osób po kilku dniach wysłało mi emaile w stylu "co robię źle, że nie przychodzą do mnie od nich maile z płatnymi linkami"? To mnie załamało, tym bardziej, że w treści maila wyraźnie napisałem o co chodzi w owym programie partnerskim.

Innym razem postanowiłem zareklamować stronę, na której są reklamy GoogleAdSense (wiadomo, będę miał niskim kosztem około 2 tysiące wizyt, więc na pewno kogoś moja strona zainteresuje i może przy okazji kliknie w reklamy). Niestety, po raz kolejny przekonałem się, że osoby zarabiające w firmach GetPaid nie czytają otrzymywanych mailii, tylko czekają na nabicie kolejnego grosika. Miałem dużo wizyt, ale zdecydowana większość osób nawet nie weszła na ani jedną podstronę. Zarobki w GoogleAdSense nie odbiegały od zarobków z dnia poprzedniego, nie tylko wyrzuciłem pieniądze w błoto, ale również owe osoby wygenerowały mi zbędny transfer.

Pomimo, że reklama w firmach GetPaid jest tania, to nie zachęcam do jej kupowania. Będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Lepiej zainwestować w OnetBoksy, czy GoogleAdWords, będzie drożej, ale przynajmniej przyniesie to jakiś efekt.
---

Damian Daszkiewicz prowadzi serwis SkutecznyPartner.pl poświęcony programom partnerskim


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zrealizować czek?

Jak zrealizować czek?

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz



Uczestnicy programu partnerskiego Google AdSense otrzymują czeki (co prawda jest już możliwość otrzymywania przelewów, ale nie każdy się na to decyduje). Problem się pojawia w chwili otrzymania czeku, gdyż nie każdy wie, jak taki czek zamienić na gotówkę. Ponieważ otrzymałem kilka czeków, więc postanowiłem się podzielić swoim doświadczeniem.
Uczestnicy programu partnerskiego Google AdSense otrzymują czeki (co prawda jest już możliwość otrzymywania przelewów, ale nie każdy się na to decyduje). Problem się pojawia w chwili otrzymania czeku, gdyż nie każdy wie, jak taki czek zamienić na gotówkę. Ponieważ otrzymałem kilka czeków, więc postanowiłem się podzielić swoim doświadczeniem.

Istnieją dwa sposoby realizacji czeku: inkaso i skup. Skup polega na wypłaceniu pieniędzy "od ręki", natomiast oddając czek do inkasa należy uzbroić się w cierpliwość, gdyż pieniądze dostaniemy za około 6 tygodni. Zanim bank otrzyma pieniądze, musi nasz czek wysłać do centrali (pocztą) a centrala wyśle czek do centrali banku w kraju z którego pochodzi czek. Centrala tamtego banku wyśle czek do oddziału banku, w którym został wystawiony czek, aby stwierdzić czy czek jest prawdziwy. Dopiero wtedy bank ma pewność, że czek jest prawdziwy i może wypłacić pieniądze. Być może w XXI wieku korzystanie ze zwykłej poczty jest przestarzałe, ale banki muszą się jakoś bronić przed fałszerzami. Zaletą tego rozwiązania jest prawie 100% pewność że dany czek jest prawdziwy (albo fałszywy) i że czek ma pokrycie, wadą jest bardzo długi czas oczekiwania na pieniądze.

Powróćmy jednak do procedury skupu czeku, gdyż to jak banki sobie z tym radzą raczej nas nie interesuje. Naszym zmartwieniem jest wymiana czeku na gotówkę ;-) Jeśli mamy dużo szczęścia to czek pójdzie do skupu. Jednak nie każdy bank chętnie skupuje czeki, gdyż bank pieniądze z czeku otrzyma za około 6 tygodni, więc bank nas w pewnym sensie kredytuje (i bierze na siebie ryzyko, że czek może być fałszywy). Jeśli dany bank skupuje czeki i dany czek już kilka razy był przez dany bank realizowany, to wtedy bank chętnie weźmie owy czek do skupu. W przeciwnym wypadku będziemy musieli oddać czek do inkasa i czekać na pieniądze około 6 tygodni. Jeśli czek jest brany do skupu, to pieniądze zostaną nam wydane od razu (po podpisaniu kilku papierków). Proponuję wypłacać pieniądze w dolarach, gdyż banki mają tak kiepskie kursy walut, że lepiej iść z dolarami do pierwszego lepszego kantoru i dopiero tam je wymienić na złotówki. Jeśli masz konto walutowe, to oczywiście istnieje możliwość zrobienia przelewu na to konto (nie polecam robienia "przelewu" na zwykłe konto bo kursy walut są niezbyt ciekawe).

Natomiast jeśli nie masz szczęścia i dany czek idzie do inkasa to musisz się urbroić w cierpliwość. Po złożeniu czeku i podpisaniu kilku papierków idziesz do domu. Bank podobno ma do Ciebie zadzwonić, gdy przyjdą pieniądze z realizacji czeku (tutaj radzę uważać, gdyż zdarzyło się, że bank nie zadzwonił a pieniądze już były). Należy trzymać ze sobą podpisane papierki, gdyż wśród nich powinien być list inkasowy który jest jakby potwierdzeniem tego, że posiadasz czek (bank zabrał Tobie czek, za który wystawił pokwitowanie ;-)

Jest jeszcze jedna ważna rzecz o której nie powiedziałem - należy mieć ze sobą dowód osobisty. To jest jedyny dokument który jest przez banki honorowany (kiedyś chciałem dać prawo jazdy, ale pani z okienka zaprotestowała). Dowód jest bardzo ważny, gdyż czeki są IMIENNE i tylko osoba do której czek jest adresowany może go zrealizować.

Listę banków, które realizują czeki można znaleźć na forum: Pozycjonowanie i Optymalizacja, na którym są dwa ciekawe wątki: W jakim banku zrealizować czek i Lista oddziałów skupujących czeki od ręki i bez zakładania konta
---

Damian Daszkiewicz prowadzi serwis SkutecznyPartner.pl poświęcony programom partnerskim


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Programy partnerskie z innej perspektywy

Programy partnerskie z innej perspektywy

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz



Od kilku miesięcy pracuję jako programista w firmie Enenta. Za zadanie miałem wdrożyć program partnerski. Ponieważ znam się troszkę na programach partnerskich jak również znam się na programowaniu, więc to zlecenie jest dla mnie idealne - łączę dwie pasje. Wcześniej jednak z programami partnerskimi miałem do czynienia od nieco innej perspektywy (tylko jako partner). W tym krótkim artykule chciałbym napisać kilka ciekawych obserwacji. Być może te obserwacje zwykłemu partnerowi się nie przydadzą, ale jak mawia stare porzekadło warto jest poznać swojego wroga.
Od kilku miesięcy pracuję jako programista w firmie Enenta. Za zadanie miałem wdrożyć program partnerski. Ponieważ znam się troszkę na programach partnerskich jak również znam się na programowaniu, więc to zlecenie jest dla mnie idealne - łączę dwie pasje. Wcześniej jednak z programami partnerskimi miałem do czynienia od nieco innej perspektywy (tylko jako partner). W tym krótkim artykule chciałbym napisać kilka ciekawych obserwacji. Być może te obserwacje zwykłemu partnerowi się nie przydadzą, ale jak mawia stare porzekadło warto jest poznać swojego wroga.

Aktywność partnerów
Zauważyłem, że około 90% partnerów nic nie robi. Jednak to nie było dla mnie nowe odkrycie - wcześniej jako partner obserujący swoją strukturę poleconych w programie partnerskim cnebpoints zauważyłem to samo.

Narzekanie, że nie ma nowych narzędzi
Na różnych forach internetowych, czy w mailach do właściciela danego programu partnerskiego często się narzeka, że nie ma takiej a takiej rzeczy. Przykładem jest forum programu partnerskiego złotych myśli. Ludzie (w tym ja też ;-) narzekają, że brakuje im jakiejś opcji. Jeśli dany pomysł jest dobry to ktoś z ekipy ZM pisze, że jest bardzo zajęty, ale np. za 2 tygodnie ta rzecz będzie zrobiona. Mija miesiąc, tej rzeczy nie ma a partnerzy dalej narzekają. Z zewnątrz wygląda to tak jakby ZM olewali partnerów i byli bardzo leniwi. Jednak rzeczywistość jest inna: będąc programistą w Entencie sam czasami obiecałem, że dane narzędzie wdrożę np. w ciagu 2 dni, ale nagle wypadało coś ważniejszego i nie spełniałem obietnicy (przykładowo - jeśli się okazuje że w niektórych specyficznych przypadkach prowizja nie jest naliczana, albo np. prowizja jest liczona ze złego wzoru to naprawienie tej usterki jest dużo ważniejsze niż np. dodanie nowych bannerów).

Jest jeszcze druga strona tego problemu - często programista robi to czego nie widać. Przykładowo jeśli dodam np. możliwość tworzenia kampanii to partnerzy są zadowoleni bo mają nowe narzędzie. Ale gdy napiszę jakąś aplikację dla księgowej, która usprawni jej pracę to partnerzy tego nie zobaczą i będą narzekali, że czekają już 2 tygodnie na daną rzecz a programista się obija. A wbrew pozorom tworząc program partnerski tworzy się nie tylko panel administracyjny dla partnerów ale również jakiś panel administracyjny dla właściciela programu partnerskiego
---

Damian Daszkiewicz prowadzi serwis SkutecznyPartner.pl poświęcony programom partnerskim


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zakup kontrolowany

Zakup kontrolowany

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz



Jaką masz pewność, że dany program partnerski jest uczciwy? Teoretycznie żadnej. Niby można tylko zaufać właścicielowi danego programu partnerskiego, ale można zrobić prosty eksperyment. Otóż wystarczy zamówić produkt z własnego linku partnerskiego i sprawdzić, czy prowizja została naliczona...
Jaką masz pewność, że dany program partnerski jest uczciwy? Teoretycznie żadnej. Niby można tylko zaufać właścicielowi danego programu partnerskiego, ale można zrobić prosty eksperyment. Otóż wystarczy zamówić produkt z własnego linku partnerskiego i sprawdzić, czy prowizja została naliczona...

Jest to dość kosztowne rozwiązanie, ale z drugiej strony jeśli dzięki tej metodzie zauważysz, że prowizje nie są naliczane, to ta inwestycja się zwróci. Jeśli prowizja zostanie naliczona, to będziesz miał pewność, że warto działać w danym PP. Jednak "zakup kontrolowany" wcale nie jest taki prosty. Załóżmy, że jestem nieuczciwym właścicielem PP, który nalicza np. tylko co drugą prowizję. Jeśli bym zobaczył, że ktoś zamówił towar na siebie, to wtedy naliczyłbym mu prowizję niezależnie od tego, czy teraz była kolej na zaliczenie, czy nie zaliczenie prowizji. Oprócz tego w niektórych programach partnerskich jest tak, że nie można zamawiać towarów na siebie ze swojego linku partnerskiego (w końcu PP jest po to, aby sklep miał więcej zamówień a nie po to, aby partnerzy kupowali sobie produkty ze zniżką, gdyż wtedy każdy klient mógłby przed złożeniem zamówienia zapisać się do PP). Dlatego robiąc zakup kontrolowany należy zamówić produkt na kogoś innego (np. na kolege, na kogoś z rodziny, kto ma inne nazwisko niż Ty). Przeprowadzając zakup kontrolowany należy pamiętać o jednej rzeczy: należy kliknąć w swój link partnerski i mieć pewność, że w cookies zostało zapisane Twoje ID. Dlatego warto jest zamknąć przeglądarkę (jeśli chwilę temu się logowałeś do panelu programu partnerskiego, gdyż przeglądarka może zapamiętać jakieś zmienne np. numer sesji), wyczyścić ciasteczka, historię i dopiero wtedy wejść przez swój link partnerski. Dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie z innego komputera (w końcu ktoś może monitorować adresy IP osób logujących się do panelu administracyjnego programu partnerskiego i adresy IP osób składających zamówienie a nam zależy na tym, aby nikt nie wiedział, że jest to zakup kontrolowany). Jeśli nie możesz skorzystać z innego komputera, to możesz np. zainstalować inną przeglądarkę internetową.

Jest jednak pewien problem - czy jednokrotny zakup kontrolowany jest wiarygodny? Myślę, że nie. Po pierwsze: zawsze mogłeś mieć np. problemy z ciasteczkami i nie zostało zapisane Twoje ID partnera (raczej takie przypadki zbyt często się nie zdarzają). Oprócz tego należy uwzględnić fakt, że jeśli właściciel danego PP zatwierdza tylko co drugie zamówienie, to mogłeś mieć pecha i trafić na to zamówienie, które zostanie zaliczone (i błędnie będziesz twierdził, że dany PP jest uczciwy). Dlatego warto jest w pewnych odstępach czasowych złożyć 2-3 zamówienia, aby mieć 100% pewność że nikt Ciebie nie oszukuje
---

Damian Daszkiewicz prowadzi serwis SkutecznyPartner.pl poświęcony programom partnerskim


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Macham skrzydełkami - Efekt Motyla

Macham skrzydełkami - Efekt Motyla

Autorem artykułu jest Tomek Urban



Dziś pewna osoba poprosiła mnie był podał adres strony na której zarabiam na programie partnerskim. Tak się uśmiechnąłem sam do siebie, bo sam do końca nie pamietam ile mam stronek. A mam ich dużo - małych, dużych przeróżnych. Same jakoś wychodzą. Gdy wpadnę na pomysł zrobienia czegoś to robi...

Dziś pewna osoba poprosiła mnie był podał adres strony na której zarabiam na programie partnerskim. Tak się uśmiechnąłem sam do siebie, bo sam do końca nie pamietam ile mam stronek.

A mam ich dużo - małych, dużych przeróżnych. Same jakoś wychodzą.

Gdy wpadnę na pomysł zrobienia czegoś to robię… zamiast o tym rozmyślać. Potem powstaje taka jedna, druga, trzecia i czwarta stronka. Większością z tych stronek, rzecz jasna po zrobieniu się nie zajmuję, bo nie ma po co… same działają, najwyżej zadbam o to by znalazły się w katalogach lub ewentualnie później gdzieś do nich wrzucę link.

Czasem jednak powstanie stronka, która mi i internautom się spodoba Tak właśnie przykładowo powstała Gazetka Kreatywna, wróciłem do domu z kolejnego Festiwalu Nauki, gdzie robiłem mały trening twórczości no i pomyślałem sobie, a wrzucę to do neta, więc wrzuciłem. I jak się okazało, bardzo się ludziom spodobało (Gazetka ma obecnie ponad 3000 czytelników), tak więc nad tą stronką przysiadłem dłużej i rozwijam ją dalej.


Działaj… działaj… (znaczy się machaj skrzydełkami)

Ale wiem jedno… gdybym nadal rozmyślał o tym jaką stronkę mam zrobić, żadna Gazetka Kreatywna by nigdy nie powstała…

Mógłbym porównać moje namiętne tworzenie nowych stronek do tego co Kamil Cebulski opisał w swojej książce Efekt Motyla.

Robiąc nowe stronki, nie robię nic innego jak macham skrzydełkami i szukam tego co zadziała. Obecnie mógłbym powiedzieć, że nawet znalazłem… mam kilka serwisów do których wracam (przykładowo ten blog). Mógłbym powiedzieć, że to mi wystarcza, choć dalej sobie macham bo to lubię

I pamiętaj… zamiast rozmyślać zrób coś… jak nie wyjdzie to zrób coś dalej… efekt motyla sam przyjdzie, jeśli nie będziesz oczekiwał zbyt wiele, a będziesz machał skrzydełkami nieprzerwanie.

PS: Kiedyś napisałem kurs zarządzania czasem... po roku od napisania, dzwoni pani z radia, TV prosi o wywiad… (pewnie dlatego, że jest na wysokiej pozycji w google pod to hasło) znasz takiego, dla którego byłaby to sytuacja wymarzona?

Ja znam nie jednego, dlatego więc poleciłem jej znajomego... który to znajomy bardzo się ucieszył, lecz sam za mało machał skrzydełkami... by to do niego zadzwoniła w pierwszej kolejności.

---

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl